Ales Bialacki – uwięziony laureat Pokojowej Nagrody Nobla na Białorusi
7 października Norweski Komitet Noblowski wysłał inspirujące przesłanie zachęty w kluczowym momencie dla globalnej społeczności obrońców praw człowieka, uhonorowując Alesia Bialackiego, rosyjską organizację praw człowieka Memoriał oraz ukraińskie Centrum Wolności Obywatelskich Pokojową Nagrodą Nobla 2022. Bialacki jest białoruskim działaczem prodemokratycznym, dobrze znanym ze swojej pracy w Centrum Praw Człowieka Wiasna („Wiosna”).
Nagroda ta jest pokrzepiającą wiadomością dla całego białoruskiego ruchu prodemokratycznego, w tym dla aktywistów niezależnych mediów.
Wczesny ruch prodemokratyczny
Bialacki był jednym z pierwszych współzałożycieli ruchu prodemokratycznego na Białorusi w latach 80. Założył Centrum Praw Człowieka Wiasna w 1996 roku, dwa lata po tym, jak Łukaszenka został prezydentem. Organizacja z powodzeniem kontynuuje swoją działalność na rzecz praw człowieka od tamtej pory, mimo dotkliwych represji, z jakimi mierzą się jej członkowie i wolontariusze.
Bialacki był więziony w latach 2011–2014 na wątpliwych zarzutach, a w lipcu 2021 roku został ponownie osadzony w więzieniu, co czyni go czwartym uwięzionym laureatem w historii Pokojowej Nagrody Nobla.Od lat obrońcy praw człowieka – w tym, ostatnio, eksperci ONZ ds. praw człowieka – stanowczo domagają się jego uwolnienia.
Niezależnie od międzynarodowego uznania dla ich kluczowej pracy, działacze prodemokratyczni nadal są brutalnie represjonowani przez reżim Łukaszenki. Zob. nasze opracowanie kluczowych wydarzeń w zakresie represji wobec niezależnych mediów i aktywistów w okresie marzec – sierpień 2022 tutaj. Więcej poniżej na temat raportu Wiasny z września.
Ataki zaczynają się od słów i kampanii oszczerstw
Po zwolnieniu z więzienia w 2014 r. Bialacki udzielił długiego wywiadu dla kanału telewizyjnego Biełsat, podczas którego mówił o zagrożeniach płynących z antyukraińskiej kampanii oszczerstw w rosyjskich mediach. Ostrzegał również przed wykorzystywaniem przez Kreml koncepcji „rosyjskiego świata” (Русский мир) wobec Ukrainy i Białorusi oraz przed odrodzeniem imperializmu w Rosji Putina. W tym samym wywiadzie powiedział, że nie należy brać niezależności Białorusi za pewnik.
Osiem lat później suwerenność Białorusi pod rządami Łukaszenki znajduje się pod presją ze strony Rosji. Moskwa wykorzystuje terytorium białoruskie w swojej militarnej agresji przeciwko Ukrainie, jako miejsca startowe ataków rakietowych, a ostatnio także jako poligon szkoleniowy dla „wspólnego rosyjsko-białoruskiego regionalnego zgrupowania sił”.Powtarzając Putina, Łukaszenka twierdzi, że Białoruś mierzy się z zachodnim „sabotażem i prowokacją”. Ostrzeżenia Bialackiego brzmią niemal proroczo.
Najpierw cisza – potem dyskredytowanie i obraźliwe przekazy
Wielogodzinną ciszę mediów i urzędników kontrolowanych przez reżim po decyzji Komitetu Noblowskiego przerwało oświadczenie rzecznika białoruskiego MSZ Anatolija Glaza. Zgodnie z jego wypowiedzią dla rosyjskiej państwowej agencji RIA Nowosti, „w ostatnich latach szereg ważnych decyzji – a mówimy o Pokojowej Nagrodzie – Komitetu Noblowskiego zostało tak upolitycznionych, że, przepraszam, Alfred Nobel zmęczył się przewracaniem w grobie”.
Podczas gdy państwowe białoruskie media miały tendencję do pomijania Pokojowej Nagrody Nobla 2022, kluczowi propagandyści reżimu nie zignorowali tej wiadomości na swoich kanałach w Telegramie. Jeden nazwał Bialackiego „mało znanym więźniem i szarlatanem”. Inny kanał kontrolowany przez reżim napisał, że Pokojową Nagrodę Nobla podzielili między sobą „białoruska Polizei, rosyjscy zwolennicy Własowa i ukraińscy banderowcy”.
Ten ostatni wpis wyciągnął absurdalny związek między dzisiejszymi obrońcami praw człowieka a nazistowskimi kolaborantami podczas II wojny światowej — to klasyczna metoda dyskredytowania stosowana przez prokremlowską machinę dezinformacyjną.Chodzi o to, że każdy sprzeciwiający się białoruskim lub rosyjskim reżimom jest nazistą.
Dzisiejsza Białoruś daje niewiele pocieszenia laureatom Nagrody Nobla
Swietłana Aleksijewicz, laureatka Literackiej Nagrody Nobla z 2015 roku, opuściła Białoruś pod koniec 2020 roku w obawie przed politycznie motywowanymi prześladowaniami. Przed wyjazdem była ostatnią członkinią prezydium Rady Koordynacyjnej, kierowanej przez Swiatłanę Cichanouską, która nie przebywała na emigracji ani nie była aresztowana.

Viasna pod atakiem…
Organizacja Viasna od ponad dwóch dekad znajduje się pod nieustannym atakiem białoruskiego reżimu, a sytuacja uległa poważnemu pogorszeniu po sfałszowanych wyborach prezydenckich na Białorusi w 2020 roku. Sześciu obrońców praw człowieka przebywa w więzieniu. Aleś Bialacki i dwóch jego współpracowników obecnie może zostać skazanych na karę do 12 lat pozbawienia wolności, jeśli zostaną uznani za winnych „przemytu” oraz „finansowania działań grupowych, które rażąco naruszają porządek publiczny”. Oba zarzuty są absurdalne i motywowane politycznie.
Tymczasem kilku innych członków Viasny otrzymało już drakońskie wyroki.We wrześniu 2022 r. 27-letnia Marfa Rabkowa, koordynatorka wolontariatu Viasny, została skazana na 15 lat więzienia w procesie o politycznym podłożu, który odbył się za zamkniętymi drzwiami – był to najdłuższy wyrok wymierzony obrońcy praw człowieka na Białorusi.
Pomimo nasilonych aktów represji wobec członków i wolontariuszy Viasny, aktywiści organizacji nadal skrupulatnie dokumentują naruszenia praw człowieka i udzielają wsparcia więźniom politycznym oraz ich rodzinom. Mimo że konta Viasny w mediach społecznościowych zostały oznaczone jako „ekstremistyczne” – etykietą, którą ostatnio otrzymały setki NGO i mediów na Białorusi – zespół ma wierną publiczność liczącą ponad 12 000 obserwujących na każdej platformie, takiej jak Telegram, FB, Twitter i Instagram. Członkowie nadal publikują codzienne aktualizacje, pozostając najbardziej wiarygodnym źródłem danych i porad dla osób prześladowanych/represjonowanych. Choć strona Viasny jest blokowana przez białoruskie władze, można uzyskać do niej dostęp za pomocą podstawowego VPN. , również nadal funkcjonuje i publikuje regularne raporty o sytuacji praw człowieka na Białorusi.
…więźniowie polityczni stają się bardziej
Według Viasny, na dzień 1 października 2022 r. w białoruskich zakładach karnych przetrzymywano łącznie 1 324 więźniów politycznych.Najnowszy miesięczny raport Wiasny, opublikowany we wrześniu 2022 r., mówi, że organizacja uznaje obecnie dodatkowych 44 uwięzionych za więźniów politycznych.
Raporty Wiasny o sytuacji praw człowieka: lektura budząca grozę…
W raporcie Wiasny z września 2022 r. omówiono przypadki masowego ścigania za antywojenne protesty i poglądy, stosowanie tortur i złego traktowania w toku motywowanych politycznie postępowań karnych, procesy sądowe za wyrażanie opinii i krytyczne komentarze w internecie oraz inne rodzaje powszechnych naruszeń praw człowieka we współczesnej Białorusi. Między innymi raport opisuje sprawę 70-letniego mężczyzny, który został skazany na sześć lat pozbawienia wolności za publikowanie w internecie „obraźliwych” uwag pod adresem Łukaszenki, urzędników państwowych i sędziów.
…podczas gdy bębny wojny biją
W obliczu rosnącej presji militarnej na Rosję ze strony ukraińskich kontrofensyw, czy twierdzenia reżimów rosyjskiego i białoruskiego o zachodnich lub ukraińskich „prowokacjach” zostaną wykorzystane do wykreowania kolejnego frontu przeciwko Ukrainie na północy? Czy reżimy w Moskwie i Mińsku wciągną białoruskie społeczeństwo do wojny, wraz z jeszcze większymi represjami? Ścieżka wyraźnie widoczna w Rosji.
Słowa, według których warto żyć
Nawet jeśli Bialacki jest w więzieniu, jego słowa rozbrzmiewają.W wywiadzie wideo opublikowanym na koncie Nagrody Nobla mówi: „Mam nadzieję, że Białoruś stanie się pełnoprawnym członkiem europejskiej rodziny narodów. To jest moje największe marzenie.”
Na koncie Nagrody Nobla na Facebooku mówi też: „Mamy ambitne cele w naszej pracy i to wymaga ogromnego wysiłku. A także wymaga wiele cierpienia i cierpliwości.”
Jeden z jego współpracowników kiedyś powiedział: „Kiedy czuję beznadzieję, rozpacz, kiedy nie widzę światła, przypominam sobie Alesa.
” Sam Bialacki często mówił: „Jestem pewien, że demokracja zwycięży.”
Niech nadzieja Alesa się spełni i niech będzie osobiście w Oslo 10 grudnia, aby odebrać swoją Pokojową Nagrodę Nobla.
Przeczytaj więcej w naszej sekcji o Białorusi