Bitwa o piwo
Rosyjski polityk sugeruje bojkot czeskich napojów
W 2014 roku rosyjski rząd wprowadził sankcje na niektóre produkty rolne z państw członkowskich UE. W ten sposób hiszpański jamon, włoskie prosciutto oraz uroczy, mały camembert z Francji stały się obiektami przemytu, pożądanymi prezentami od zagranicznych podróżnych… Wprowadzono aplikację na smartfony, aby łączyć podróżujących za granicą z Rosjanami spragnionymi brie. Służby celne pozwalały odwiedzającym z zagranicy wwieźć do pięciu kilogramów przysmaków.
Tamowanie powodzi
Teraz rosyjskie podniebienia mogą stracić kolejny europejski przysmak: czeskie piwo. Członek partii Jedna Rosja, Sultan Chamzajew, sugeruje, że zatamowanie napływu piwa z Czech byłoby korzystne zarówno z perspektywy politycznej, jak i zdrowotnej. Pan Chamzajew jest także liderem ruchu Trzeźwa Rosja, a proponowany przez niego środek zmusiłby zarówno Czechów, jak i Rosjan do otrzeźwienia.
Rocznie w Rosji spożywamy około 8 miliardów litrów piwa. Pewien odsetek z tego stanowi piwo czeskie. Musimy go zakazać; niech piją je sami. Wtedy być może się obudzą, przemyślą sprawę i się poprawią.
Rosja jest największym rynkiem dla czeskiego piwa poza UE.W 2019 roku Republika Czeska wyeksportowała do Rosji, według Czeskiego Urzędu Statystycznego, 390 hektolitrów piwa; to wzrost o 5 procent w porównaniu z 2018 rokiem. Mimo to rosyjskie pragnienie czeskiego piwa blednie w porównaniu ze Słowacją: 1 407 hektolitrów, lub Niemcami: 1 060 hektolitrów.
Rosja jest ważnym partnerem handlowym UE; piątym co do wielkości po Szwajcarii. Obecny reżim sankcyjny wpłynął na handel między Rosją a UE; prokremlowskie kanały dezinformacyjne powtarzają, że sankcje zaszkodziły UE bardziej niż Rosji, podczas gdy faktyczne dane pokazują coś przeciwnego: Artykuł w czasopiśmie naukowym Post-Soviet Affairs stwierdza:
Dane rynkowe sugerują, że sankcje miały znaczący wpływ poprzez podniesienie stóp procentowych, a wykazaliśmy, że rozwój ten zbiega się ze wzrostem obciążenia długiem w rosyjskim budżecie federalnym. W tym sensie sankcje ograniczyły przestrzeń fiskalną Rosji, krępując swobodę działania rosyjskiego rządu.
Wyprodukowano w Rosji?
Oczywiście zakaz czeskiego piwa w Rosji uderzyłby w czeskie browary. I w rosyjskich miłośników piwa. I w rosyjską gospodarkę. Krótko mówiąc, sytuacja typu przegrany–przegrany.
Dyskusja wokół propozycji pana Chamzajewa będzie kontynuowana.Przeciwnicy tego posunięcia podkreślają fakt, że wstrzymanie importu zaszkodzi rosyjskim biznesmenom. Inni zauważają, że większość czeskiego piwa na rosyjskim rynku jest w rzeczywistości produkowana na licencji przez browary w Rosji. Twardogłowi patrioci z dumą stają po stronie sułtana Khamzajewa, oświadczając, że rosyjska marka Baltika w żadnym razie nie jest gorsza od tego czeskiego żółtego, gazowanego sikacza, pełnego NATO.
A rosyjska Baltika jest, jak wszyscy wiedzą, własnością i jest produkowana przez duński Carlsberg.
