Czarne listy i zagraniczni agenci: Rosja bierze na celownik amerykańskie media w odwecie za śledztwo dotyczące RT
Presja rośnie na amerykańskie media z siedzibą w Moskwie; pojawiają się doniesienia, że Rosja przygotowuje czarną listę mediów w odwecie za amerykańskie dochodzenie dotyczące RT i Sputnika. Obie te finansowane przez rosyjskie państwo organizacje medialne zostały oskarżone o szerzenie dezinformacji.
Powołując się na źródło w Radzie Federacji, izbie wyższej rosyjskiego parlamentu, kanał telewizyjny RBC poinformował 17 października, że Rada przygotowała projekt, by wpisać amerykańskie media działające w Moskwie na listę jako „niepożądane”.
Wśród nich są: CNN; rosyjska redakcja Radia Wolna Europa, znana po rosyjsku jako Radio Swoboda; Current Time, rosyjskojęzyczna kablowa sieć informacyjna uruchomiona przez Radio Wolna Europa; Idel Realii, rosyjskojęzyczna strona internetowa prowadzona przez tatarsko-baszkirską redakcję Radia Wolna Europa; oraz Głos Ameryki.
List z groźbą
Propozycja została opracowana przez komisję powołaną w czerwcu przy Radzie Federacji w celu „ochrony suwerenności narodowej” oraz przeciwdziałania temu, co określa jako zachodnią ingerencję.Czarna lista ma rzekomo zostać przesłana do Ministerstwa Sprawiedliwości po następnej sesji komisji 23 października.
Członek komisji Oleg Morozow powiedział RBC, że wskazane media „ingerowały w wewnętrzne sprawy Rosji”.
Media sponsorowane przez USA od lat znajdują się na celowniku Moskwy, a doniesienia o czarnej liście pojawiły się zaledwie kilka dni po tym, jak te same redakcje otrzymały list od rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym grożono im uznaniem za „agentów zagranicznych” i nałożeniem na nie ograniczeń.
„Zestaw środków”
Odpowiadając na list, dyrektor Current Time Daisy Sindelar powiedziała, że jej zespół nie ma „żadnych konkretnych informacji o jakichkolwiek działaniach podejmowanych przeciwko RT w Stanach Zjednoczonych” i dlatego „nie ma powodu oczekiwać działań odwetowych”.
Aby jeszcze bardziej zamącić sytuację, komisja Rady Federacji ds. suwerenności narodowej teraz zaprzecza, jakoby sporządzała czarną listę – jednocześnie sugerując możliwe poprawki do rosyjskich przepisów medialnych.
„Nie sporządziliśmy żadnych list” – powiedział Andriej Klimow, szef komisji. „Poprosiliśmy agencje o przygotowanie zestawu środków w ewentualnej odpowiedzi na dyskryminację rosyjskich mediów na terytorium USA oraz o to, by zwróciły się do nas, jeśli czegoś brakuje w obecnym ustawodawstwie”.