Dezinformacja może zabić
Jest teraz tylko jeden priorytet: wszystkie zasoby krajowe, europejskie i międzynarodowe są skoncentrowane na powstrzymaniu wybuchu epidemii COVID-19. Wirus rozprzestrzenia się szybko; setki tysięcy chorują, tysiące umierają. Od dokładnych i terminowych informacji zależą ludzkie życia. Jak Josep Borrell, szef Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, powiedział na konferencji prasowej na początku tego tygodnia: „Dezinformacja igra z ludzkim życiem. Dezinformacja może zabijać.”
Ta niebezpieczna gra trwa już od dwóch miesięcy. Pierwszy przypadek dezinformacji, jaki odnotowaliśmy na temat koronawirusa, pojawił się w finansowanym przez rosyjskie państwo Sputnik News 22 stycznia. Narracja była obecna od samego początku: wirus jest wytworem człowieka; bronią stworzoną przez NATO. Z drobnymi wariantami widzimy w tym tygodniu, jak to samo twierdzenie jest powtarzane do znudzenia. USA skonstruowały wirusa; Pentagon to zrobił; rządzące elity… Celem tego rzekomo diabelskiego planu jest wprowadzenie światowej tyranii i zapewnienie amerykańskiej hegemonii; kraje trzeciego świata – a właściwie każdy, kto mieszka na południe od 40. równoleżnika! – są celem Złego Zachodu.
Sianie nieufności
Z jednej strony prorosyjskie kanały dezinformacyjne twierdzą, że wybuch epidemii to mistyfikacja.Z drugiej strony folgują apokaliptycznym scenariuszom, sugerując, że z powodu pandemii system Schengen się załamał, NATO się rozpadnie, UE jest sparaliżowana, państwa bałtyckie są skazane na zagładę, na Litwie nie ma lekarzy, a Ukraina jest w swobodnym spadku. Cały projekt „globalizacji” dobiegł końca! Koronawirus to Czarnobyl UE. Ale potem znów następuje gwałtowny zwrot: Wirus w ogóle nie jest niebezpieczny. Można go wyleczyć solą fizjologiczną w cztery dni, w czym problem?
Problem polega na tym, że wirusa w rzeczywistości nie można „wyleczyć solą fizjologiczną”. Każdy, kto zastosuje się do tej rady, ryzykuje nie tylko własnym zdrowiem, ale także zdrowiem – a co gorsza, życiem – innych ludzi.
Prawie połowa przypadków dezinformacji z tego tygodnia poświęcona jest, w taki czy inny sposób, wybuchowi epidemii COVID-19.Nadrzędnym celem tej kampanii jest sianie nieufności wszędzie tam, gdzie to możliwe: w systemie opieki zdrowotnej (to jest kontrolowane przez Big Pharmę, aby wprowadzić obowiązkowe szczepienia!), w instytucjach krajowych (jak w Szwecji, gdzie są kontrolowane przez oligarchów), w UE (to po prostu ogólnie wszystko zawodzi) oraz w Światowej Organizacji Zdrowia (to narzędzie rządu – jakiego rządu, pytasz? Tego cieniowego rządu!).
Tymczasem prokremlowski ekosystem dezinformacji powtarza oficjalne twierdzenia o tym, że sytuacja w Rosji jest „pod kontrolą”, nie wchodząc w większe szczegóły dotyczące tego rzekomego osiągnięcia. Kraj nie dał się nabrać na błąd znany jako „demokracja”.

Stoimy Razem
Wybuch COVID-19 to globalne wyzwanie, któremu trzeba stawić czoła na wszystkich poziomach społeczeństwa: jako jednostki mamy odpowiedzialność, aby upewnić się, że nie rozprzestrzeniamy wirusa i dbamy o siebie nawzajem. Gminy, regiony i państwa mają obowiązki zapewnienia usług medycznych, opieki nad najsłabszymi i najbardziej narażonymi spośród nas oraz utrzymania porządku publicznego. Środowisko akademickie i szersza społeczność badawcza, sektor prywatny, UE, ONZ oraz inne regionalne i międzynarodowe instytucje mają swoje wyznaczone odpowiedzialności i funkcje.Ostatecznie skuteczność globalnej odpowiedzi sprowadza się do zaufania i współpracy.
Kremlowska machina dezinformacji stara się podważyć tę niezbędną solidarność w czasie, gdy dezinformacja może naprawdę zabijać.
Bądź na bieżąco z unijnymi środkami w odpowiedzi na epidemię COVID-19 tutaj. Trzymamy się razem.
Inne tematy w tym tygodniu:
- Nadal trwa kampania dezinformacyjna przeciwko Polsce
- Prokremlowskie próby atakowania procesu MH17 jeszcze się nie skończyły
- Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi jest atakowane jako faszystowska piąta kolumna
Dbaj o zdrowie; nie daj się oszukać.
