Figura tygodnia: 117 milionów
Szkodliwa dezinformacja na temat koronawirusa była udostępniana na Facebooku ponad 1,7 miliona razy i obejrzana szacunkowo 117 milionów razy. Wyniki te przedstawiono w niedawnym badaniu opublikowanym przez Avaaz, globalną internetową sieć aktywistyczną.
Jednym z czterech filarów unijnego Planu działania przeciwko dezinformacji jest mobilizowanie sektora prywatnego do zwalczania dezinformacji. Wybuch pandemii COVID-19 pokazał pilność tej kwestii: ośrodki dezinformacji wykorzystywały komercyjne platformy mediów społecznościowych do rozpowszechniania potencjalnie niebezpiecznej dezinformacji. Platformy zareagowały i kilka prorosyjskich (prokremlowskich) kanałów zostało usuniętych.
Przygotowania do wojny
NewsFront, strona zarządzana z nielegalnie anektowanego Krymu i publikująca w ośmiu językach, została usunięta z Facebooka 30 kwietnia. EUvsDisinfo wielokrotnie pisało o NewsFront — przykłady tutaj i tutaj — a strona jest silnie reprezentowana w naszej bazie dezinformacji. Dla Konstantina Knyryka, założyciela News Front, nie ma wątpliwości, kto naprawdę stoi za decyzją Facebooka o odcięciu dostępu:
Facebook jest narzędziem wpływu politycznego, które działa na rzecz organizatorów przewrotów, wojen i zabójstw.Nawet nie widzę sensu dyskutowania o stronniczości i fałszywości wszystkich tych mediów Sorosa, ale oni będą rozpowszechniać swoje kłamstwa na Facebooku, a ta „obiektywna” sieć społecznościowa im w tym pomoże.
Innym częstym „gościem” bazy danych dezinformacji jest South Front, a ten serwis również został wypchnięty z mediów społecznościowych.Konto South Front na Facebooku zostało również usunięte 30 kwietnia, a dzień później kanał South Front na YouTube został wyłączony.
Wniosek South Front jest taki, że ten krok ma na celu zabezpieczenie przestrzeni informacyjnej przed amerykańską wojną przeciwko Iranowi:
Jedyne rozsądne wyjaśnienie, jakie możemy sobie wyobrazić, jest takie, że władze USA nakazały YouTube’owi i Facebookowi oczyścić sferę medialną ze źródeł obiektywnego relacjonowania i analiz dotyczących regionu Bliskiego Wschodu w ramach trwających przygotowań do wojny z Iranem.
Co publikowali?
Przed usunięciem z Facebooka South Front, medium mające historię promowania teorii spiskowych i silnie obecne w bazie danych EUvsDisinfo, było mocno zaangażowane w jawne przekazy antyszczepionkowe, teorie spiskowe o „Wielkiej Farmacji” oraz próby bagatelizowania pandemii COVID-19.

Działania South Front były dodatkowo wzmacniane na Facebooku po hiszpańsku przez News Front.Oba serwisy udostępniły nawet na Facebooku ten sam artykuł dezinformacyjny — jedną wersję po angielsku, a drugą po hiszpańsku — z twierdzeniami, że poszukiwania szczepionki na COVID-19 to „przekręt” Big Pharmy, z planami zmiany ludzkiego życia i wdrożenia „Nowego Porządku Świata”.

Inne wpisy News Front na Facebooku rozpowszechniały bezpodstawne twierdzenia, że za pandemią COVID-19 kryje się „Agenda ID2020”, co w języku teorii spiskowych oznacza „tajne plany” globalnych elit mające kontrolować ludność świata za pomocą szczepionek.
Teorie spiskowe o podobnej skali nadal są udostępniane na Facebooku przez Strategic Culture Foundation, medium podszywające się pod nowoczesny think tank, które na wszelkie sposoby stara się ukryć swoje rosyjskie korzenie. New Eastern Outlook, zarządzany przez Instytut Studiów Orientalistycznych Rosyjskiej Akademii Nauk, również wtóruje, stwierdzając, że wszczepianie nanochipów poprzez szczepionki „jest rzeczywistością”.
Nie jest to problem tylko Facebooka
Rozprzestrzenianie się fałszywych i szkodliwych informacji oraz teorii spiskowych nie jest problemem wyłącznie Facebooka. Twitter również zobowiązał się do usuwania tweetów, które mogą grozić wyrządzeniem szkody poprzez rozpowszechnianie niebezpiecznych dezinformacji na temat COVID-19, w tym negowania zaleceń władz zdrowotnych.Jednak tweety z teoriami spiskowymi antyszczepionkowymi i o „Big Pharma” z South Front, News Front oraz innych prorosyjskich, prokremlowskich mediów nadal pozostają online.

Sytuację dodatkowo pogarsza monetyzacja fałszywych i szkodliwych treści w internecie. Reklamy online wciąż pojawiają się przy artykułach dezinformacyjnych — jak pokazuje duże śledztwo Global Disinformation Index — generując szacunkowo 76 mln USD przychodów dla dezinformujących mediów w samej Europie. Na przykład artykuł South Front, który twierdził między innymi, że „witamina C ratuje życie w Chinach”, był opatrzony reklamą Soundcloud dostarczoną przez Google. Podobnie czeski artykuł Sputnika, twierdzący, że wskaźniki śmiertelności z powodu COVID są „nieistotne”, miał reklamę O2 dostarczoną przez Google.

Luki w działaniach firm mediów społecznościowych mających ograniczyć rozprzestrzenianie się fałszywych informacji zdają się wpływać na zaufanie użytkowników. Badanie przeprowadzone przez Reuters Institute for the Study of Journalism pokazuje, że ludzie w Argentynie, Niemczech, Korei Południowej, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i USA konsekwentnie uznają platformy mediów społecznościowych za mniej godne zaufania w kwestii informacji o COVID-19 niż eksperci, organy ochrony zdrowia oraz organizacje informacyjne.To samo badanie wykazało również, że prawie jedna czwarta respondentów uważa, iż koronawirus został stworzony w laboratorium, co świadczy o wpływie dezinformacji w internecie.
Platformy podjęły działania, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się dezinformacji; pytanie brzmi – czy to wystarczy?