Kreml staje się orwellowski wobec Orwella
Nowomowa jako polityka redakcyjna
Niedawno rosyjska Strategic Culture Foundation opublikowała artykuł, odwołujący się do powieści George’a Orwella „Rok 1984”. Nie jest to zbyt oryginalne; podobne odwołania często pojawiają się w prokremlowskich mediach, sugerując, że stanowią one dzielny opór przeciwko „Policji Myśli” i „Wielkiemu Bratu” oraz innym paskudnym orwellowskim cechom.
Autor artykułu sugeruje, że w grę wchodzą złowieszcze techniki kontroli umysłu, zmuszające wszystkich (z wyjątkiem autora i tych, którzy czytają jej artykuł, a którzy — dzięki Bogu — są odporni na te techniki) do bezrefleksyjnego akceptowania kłamstw i oszustw na temat Rosji.
To bardzo orwellowskie użycie powieści Orwella. Kluczowym pojęciem w „Roku 1984” jest „Nowomowa”. Język zaprojektowany przez Partię IngSoc [angielski socjalizm] w powieści, aby wyeliminować zdolność ludzi do wyrażania sprzeciwu. Orwell opisuje zasady nowomowy w eseju:
Żadne słowo ze słownictwa B nie było ideologicznie neutralne. Bardzo wiele z nich było eufemizmami. Takie słowa na przykład jak joycamp (obóz pracy przymusowej) czy Minipax (Ministerstwo Pokoju, tj.Ministerstwo Wojny) oznaczało niemal dokładnie przeciwieństwo tego, co zdawało się oznaczać.
Kremlowska nowomowa
Oświadczenie o misji Strategic Culture Foundation można uznać za dobry przykład nowomowy:
Strategic Culture Foundation zapewnia platformę dla ekskluzywnych analiz, badań oraz komentarzy dotyczących polityki w sprawach euroazjatyckich i globalnych. Poruszamy kwestie polityczne, gospodarcze, społeczne i bezpieczeństwa na całym świecie. Od 2005 roku nasz periodyk opublikował tysiące analitycznych notatek i komentarzy z unikalnej perspektywy niezależnych współpracowników. SCF działa na rzecz poszerzania i różnicowania dyskusji eksperckiej, koncentrując się na ukrytych aspektach polityki międzynarodowej i niekonwencjonalnym myśleniu. Korzystając z rosnącej potęgi Internetu, pracujemy nad rozpowszechnianiem rzetelnych informacji, krytycznego myślenia i postępowych idei.
Rozłóżmy to na czynniki pierwsze zgodnie z opisem nowomowy u Orwella: „Słowa oznaczały niemal dokładnie przeciwieństwo tego, co wydają się znaczyć”:

Strategic Culture Foundation to strona internetowa z siedzibą w Rosji, opisywana przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jako „partner”.Strona jest ulegle lojalna wobec kremlowskiej linii partyjnej, bezmyślnie powtarzając tezy z Moskwy na temat sprawy Skripal Case, MH17 oraz rosyjskiego prezydenta osobiście, a nawet wspierając rosyjski imperializm w Syrii i Ukrainie.
George Orwell opisuje trzy hasła używane w państwie przedstawionym w powieści:
Wojna to pokój. Wolność to niewola. Ignorancja to siła.
Przekaz Strategic Culture Foundation sprowadza się do kilku kluczowych punktów: kwestionowanie twierdzeń Kremla jest zbrodnią myśli; chwalenie rosyjskich (i chińskich) imperialistycznych ambicji jest prawomyślnością; demokracja nie działa. Możemy zsyntetyzować kilka nowych haseł prokremlowskiej nowomowy:
Dezinformacja to prawda. Imperializm to wolność. Dyktatura to postęp.
Krótko mówiąc, Strategic Culture Foundation uprawia orwellizm na Orwellu.W uniwersum Strategic Culture Foundation „Rok 1984” opisuje Imperium Brytyjskie:
Myślę, że można bezpiecznie stwierdzić, iż Orwell zamierzał, aby Wielki Brat symbolizował Imperium Brytyjskie, największe imperium, jakie kiedykolwiek istniało w historii świata.
„Lekceważenie prawdy historycznej”
Dość trudno zrozumieć, jak ktokolwiek, kto faktycznie przeczytał powieść, mógłby kojarzyć jej totalitarne państwo z Imperium Brytyjskim. Orwell pozostawał pod wpływem rosyjskiego autora Jewgienija Zamiatina i jego My, a także własnych wrażeń związanych ze stalinowskimi czystkami w latach trzydziestych oraz sowiecką zdradą republikańskiej Hiszpanii podczas wojny domowej. Innym wpływem była konferencja teherańska w 1943 roku, na której przywódcy alianccy „podzielili między siebie świat”. Polityka ustępstw mocarstw zachodnich wobec Stalina pozwoliła Związkowi Sowieckiemu ustanowić w Europie „strefę interesów”. Orwell był krytykiem imperializmu brytyjskiego, amerykańskiego i rosyjskiego. W przeciwieństwie do Strategic Culture Foundation był przeciwko wszystkim przejawom imperializmu.
Można by zasugerować, aby autorzy ponad 200 artykułów, odwołujących się do „Orwella”, przeczytali jakieś rzeczywiste teksty George’a Orwella.Podobnie jak w swoim wstępie do wojennego wydania Folwarku zwierzęcego:
Służalczość, z jaką większa część angielskiej inteligencji od 1941 roku przełknęła i powtarzała rosyjską propagandę, byłaby wręcz zdumiewająca, gdyby nie to, że przy kilku wcześniejszych okazjach zachowywali się podobnie. Z jednej kontrowersyjnej kwestii za drugą rosyjski punkt widzenia był przyjmowany bez zbadania, a następnie nagłaśniany z całkowitym lekceważeniem prawdy historycznej lub intelektualnej przyzwoitości.
W kremlowskim ekosystemie słowo „orwellowski” nie ma nic wspólnego z powieścią George’a Orwella, legalną w Rosji dopiero od 1988 roku. W kremlowskim świecie krytykowanie rosyjskiej polityki jest orwellowskie. Albo, słowami rzeczniczki rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Marii Zacharowej:
To czysta dezinformacja, dokładnie jak w Orwellowskim 1982! (Pisownia oryginału!)
W powieści Orwella główny bohater Winston Smith także nie wie, który jest rok.
