Ten artykuł został przetłumaczony za pomocą AI i może zawierać nieścisłości i błędy. Kliknij tutaj, aby wyświetlić oryginalny artykuł

Kremlowski wielobiegunowy porządek dezinformacji

  • Przeczytaj ten artykuł w:
  • en
  • ru
  • pl
  • ua
  • kz
Click here to request the narration for this article

Wrzesień to pracowity miesiąc w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Delegacje z całego świata przybywają do Nowego Jorku, aby zająć miejsca na Zgromadzeniu Ogólnym, będącym Olimpem dyplomacji wielostronnej. Dla większości jest to doniosła okazja do podjęcia szczerych wysiłków na rzecz ochrony opartego na zasadach porządku międzynarodowego jako fundamentu pokoju, stabilności i bezpieczeństwa. Dla kremlowskich handlarzy dezinformacją jednak Zgromadzenie Ogólne ONZ (UNGA) służy zupełnie innemu celowi.

Najwyraźniej sfrustrowany wcześniejszymi głosowaniami UNGA dotyczącymi pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę oraz wezwania do natychmiastowego zakończenia rosyjskiej wojny, Kreml stara się „wyprać” część swoich bardziej zjadliwych narracji dezinformacyjnych na najwyższym szczeblu ONZ. Konkretne wątki prokremlowskiej dezinformacji, które mają zostać wykorzystane w tym roku, dopiero się okażą – ale szerszy schemat manipulacji i oszustwa najpewniej pozostanie taki sam.

Rzućmy okiem na narracje, których możemy się spodziewać usłyszeć w tym tygodniu od kremlowskich tub propagandowych legitymujących się paszportami dyplomatycznymi.

Kremlowski pokój: kawałek Ukrainy

Ponieważ kluczową misją ONZ jest utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, Kreml prawdopodobnie będzie próbował nadużyć platformy ONZ, by powtarzać dobrze znane rosyjskie tropy dezinformacyjne na temat pokoju.Przede wszystkim możemy się spodziewać, że Kreml będzie maskował swoje ultimata wobec Ukrainy jako autentyczne „propozycje pokojowe”, tak jak zrobił to w czerwcu ubiegłego roku, próbując podważyć Szczyt na rzecz Pokoju w Ukrainie.

Nic w zachowaniu Rosji – prowadzenie bezładnych ataków na ludność cywilną w całej Ukrainie, umacnianie kontroli nad okupowanymi terytoriami, zwiększanie produkcji wojskowej – nie wskazuje na szczerą gotowość do negocjacji w sprawie sprawiedliwego i trwałego pokoju.

Mimo to nie stanowi to przeszkody, by na każdym kroku obwiniać ofiarę, czyli Ukrainę, na przykład potępiając ukraińską ofensywę obronną w Kursku w regionie Rosji jako zwiastun śmierci pokoju. Albo wysuwając nieakceptowalne warunki, które podważają prawo międzynarodowe, a w szczególności Kartę Narodów Zjednoczonych. Albo propagując imperialistyczną, rodem z czasów zimnej wojny, ideę „stref wpływów” jako pozornie uzasadnioną wymówkę dla rosyjskiego zagrabiania ziem.Albo, co najbardziej osobliwe, twierdząc, że Rosja działała w samoobronie zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych.

Odwracanie odpowiedzialności i obwinianie Zachodu

Kremlowscy cynicy prawdopodobnie będą również ronić krokodyle łzy nad „tragiczną sytuacją na Ukrainie” – orwellowskim nowomownym określeniem Kremla na rosyjską wojnę napastniczą przeciwko Ukrainie.

Okazywanie fałszywej troski o cywilów i obwinianie Zachodu za rosyjską agresję to dla Kremla codzienność. Oczywiście wykorzystaliby platformy ONZ do forsowania dezinformacyjnej narracji o „agresywnej” UE i NATO oraz do odwracania uwagi od wyłącznej odpowiedzialności Rosji za rozpętanie największej wojny w Europie od II wojny światowej.

NATO jest sojuszem obronnym: jego głównym celem jest utrzymanie pokoju oraz ochrona niezależności, bezpieczeństwa i integralności terytorialnej swoich członków. Jednak koncepcja „zbiorowej obrony”, która wyrównuje szanse, naprawdę zdaje się irytować Kreml, więc narracja pod ręką fałszywie oskarża Ukrainę i „zbiorowy Zachód” o „zagrażanie samemu istnieniu Rosji”. Nie ma żadnych dowodów na takie twierdzenia.

Istnieje wiele potwierdzonych i zweryfikowanych dowodów na to, że Rosja systematycznie przygotowywała się do pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, gromadząc wojska, zaopatrzenie i sprzęt wojskowy w pobliżu granic Ukrainy.Wszystko, co Ukraina lub NATO zrobiły, miało na celu obronę przed niesprowokowaną rosyjską agresją.

Prawo silniejszego

Kłamstwa o wojnie i pokoju nie są jedyną drogą kremlowskich manipulacji informacyjnych. Ponieważ ONZ uosabia obecny międzynarodowy porządek oparty na zasadach, Moskwa zamierza podkręcić swoją syrenią pieśń o tym, że Rosja rzekomo walczy o nowy porządek światowy i równe bezpieczeństwo dla wszystkich.

To dziwna melodia, ponieważ gdyby Kreml naprawdę dbał o globalny porządek i bezpieczeństwo, Rosja powinna zakończyć swoją agresję przeciwko Ukrainie oraz natychmiast i bezwarunkowo wycofać wszystkie swoje siły i sprzęt wojskowy, jak tego wymagają różne rezolucje ZO ONZ. Kremlowskie narzekanie na „zachodnią hegemonię” i szydzenie z instytucji z Bretton Woods jako niesprawiedliwych to tylko sposób, by Rosja forsowała swój imperialistyczny światopogląd, wedle którego racja jest po stronie siły.

„Jednostronne środki przymusu”

Wykorzystywanie międzynarodowego rozgłosu do narzekania na to, że Rosja jest traktowana „niesprawiedliwie”, to jeden z ulubionych ruchów dezinformacyjnych Kremla. Jedną z takich dróg jest atakowanie zachodnich sankcji, czyli „jednostronnych środków przymusu”, jak Moskwa lubi je nazywać, jako nielegalnych i nieuzasadnionych.Albo, alternatywnie, zbywać je udawaną brawurą i twierdzić, że sankcje nie działają na Rosję i jedynie szkodzą innym państwom.

Cóż, bądźmy tu bardzo jasno: sankcje wprowadzone przez UE, USA i kilka innych państw w odpowiedzi na zbrojną agresję Rosji przeciwko Ukrainie są w pełni zgodne z prawem międzynarodowym, w tym z międzynarodowym prawem praw człowieka, międzynarodowym prawem humanitarnym oraz międzynarodowym prawem uchodźczym. Nie są ani „jednostronne”, ani „przymuszające”, lecz mają na celu ograniczenie zdolności Rosji do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie.

Rosja, wielki dekolonizator

Kreml zawsze szybko przypisuje sobie zasługi, zwłaszcza tam, gdzie wcale mu się one nie należą. Z pewnością możemy spodziewać się moskiewskich prób dezinformacji, które będą fałszywie przedstawiać działania UE na rzecz współpracy z partnerami jako „kolonializm”, podczas gdy sama angażuje się w kolonialne wojny przeciwko swoim sąsiadom, jednocześnie krzycząc z dachów, że Rosja jest wielkim obrońcą „Globalnego Południa”.

W rzeczywistości Kreml ma bardzo niewielkie zainteresowanie pomocą krajom rozwijającym się. Jednak tworząc publiczny wizerunek „dekolonizatora”, stara się odwrócić uwagę od rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie i wprowadzić w błąd dobrze nastawione, dążące do pokoju państwa.Moskwa podważa międzynarodowy porządek oparty na zasadach, co stanowi zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa Ukrainy i Europy, ale jest też groźbą dla kruchych sytuacji na całym świecie.

Puste przechwałki na temat bezpieczeństwa żywnościowego

Kontynuując ulubioną moskiewską grę w obwinianie, Kreml lubi uchylać się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za pogłębianie globalnego braku bezpieczeństwa żywnościowego, zamiast tego obwiniając Zachód o rzekome próby zagłodzenia świata. Prawda jest taka, że celowe atakowanie przez Rosję ukraińskiego eksportu rolnego jest jednym z kluczowych czynników stojących za wzrostem cen żywności w latach 2022 i 2023, a nie zachodnie sankcje.

Kreml rozsiał dziesiątki kłamstw wśród światowej opinii publicznej, aby odwrócić uwagę od faktu, że celowa próba Rosji wyrządzenia szkody dużemu globalnemu dostawcy – Ukrainie – uderza w uboższych ludzi potrzebujących stabilnych i przystępnych cenowo dostaw żywności. Zobacz szczegóły dotyczące eksportu żywności oraz tego, jak UE pomogła ukraińskiemu eksportowi żywności dotrzeć na rynek światowy dzięki transportowi rzecznemu i drogowemu, szybszym procedurom celnym oraz tymczasowemu składowaniu na terytorium UE, zwłaszcza poprzez korytarze solidarności UE–Ukraina.

UE była kluczowym podmiotem w łagodzeniu szkód spowodowanych przez Rosję, między innymi poprzez zapewnienie znaczącego wsparcia dla Światowego Programu Żywnościowego (WFP).Łączny wkład europejski w działalność organizacji stanowi 25 proc. budżetu WFP, a UE zapewniła ogólne wsparcie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego w wysokości do 18 mld euro w latach 2020–2024.

Dobry klimat dla teorii spiskowych

Kreml lubi wiązać kwestie klimatyczne ze swoją dezinformacyjną narracją o rzekomo neokolonialistycznym Zachodzie, aby zmniejszyć poparcie dla zielonej transformacji i zapewnić, że kraje rozwijające się pozostaną zależne od rosyjskich paliw kopalnych. Jednak Europejski Zielony Ład obiecuje globalne korzyści, a jedynie 8,3 proc. unijnego finansowania działań klimatycznych jest kierowane do Europy.

Często istnieje warstwa teorii spiskowych przykrywająca prokremlowską dezinformację dotyczącą kwestii klimatycznych. Na przykład twierdzenie, że zmiana klimatu to mistyfikacja wymyślona przez zachodnich kapitalistów w celu ograniczenia indywidualnych wolności ludzi. Globalna zmiana klimatu jest ustalonym faktem, a nie spiskiem mającym na celu sprzedaż energii odnawialnej. Zapobieganie niebezpiecznym konsekwencjom zmiany klimatu jest kluczowym priorytetem UE.

Eksport energii jako broń polityczna

Energia jest prawdopodobnie najpotężniejszą dźwignią wpływu Rosji. Nic więc dziwnego, że Moskwa uczyniła z eksportu energii broń jako instrument polityczny i promuje narrację o Rosji jako niezbędnym dostawcy taniej i niezawodnej ropy oraz gazu.Gdy światowi przywódcy gromadzą się na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, Zgromadzenie Ogólne staje się szczególnie kuszącym polem gry dla Kremla, by rozpowszechniać swoje dezinformacyjne narracje dotyczące energii.

Możemy się spodziewać wielu fałszywych twierdzeń, że europejskie sankcje na rosyjskie paliwa, zwłaszcza limity cenowe, szkodzą globalnej gospodarce poprzez podnoszenie cen energii. Jednak limit cenowy na ropę naftową ma na celu ograniczenie rosyjskich zysków z wykorzystywania spekulacji cenami ropy. W rzeczywistości limit przyczynił się do obniżenia międzynarodowych cen ropy, a nie do ich podniesienia.

Eksport energii jest dla Kremla linią życia pozwalającą podtrzymywać rosyjską wojnę napastniczą przeciwko Ukrainie, dlatego możemy również przewidywać powrót prokremlowskich narracji dezinformacyjnych o nieuchronnym europejskim załamaniu gospodarczym. W tym przypadku ostatecznym celem byłoby wywarcie presji na zniesienie sankcji nałożonych na rosyjski sektor energetyczny.

Podsycanie lęków związanych z bronią masowego rażenia

W kontekście ONZ tematy rozbrojenia, nierozprzestrzeniania oraz broni chemicznej, biologicznej, radiologicznej i nuklearnej (CBRN) zawsze cieszą się dużą widocznością. Dlatego całkiem prawdopodobne jest, że Kreml będzie próbował nadal sprzedawać swoje bezpodstawne narracje dezinformacyjne dotyczące CBRN.

Oskarżanie Ukrainy o nieodpowiedzialność oraz igranie z globalnym bezpieczeństwem jądrowym z pewnością będzie należeć do ulubionych narracji Kremla.To klasyczne odwracanie ról. Wyjaśnijmy to bardzo jasno: to Rosja, a nie Ukraina, zajęła obiekt jądrowy innego państwa i wykorzystuje Zaporoską Elektrownię Jądrową do prowadzenia działań zbrojnych przeciwko Ukrainie. Do dziś Rosja jest jedynym państwem członkowskim MAEA, które złamało wielostronne porozumienia o nieatakowaniu cywilnych instalacji jądrowych i w sposób skrajnie nieodpowiedzialny naraziło bezpieczeństwo jądrowe w całym regionie.

Kreml lubi podsycać niepokoje i uprawiać niepohamowane sianie strachu, dlatego wypatruj ponownego odgrzewania starych dezinformacyjnych narracji o „brudnych bombach” oraz oskarżeń wobec Zachodu o „eskalację nuklearną”. Z pewnością zmęczony powrót zaliczą też opowieści o tym, że Ukraina rzekomo używa broni chemicznej lub ukrywa tajne „biolaboratoria”.

Kremlowskie wzmacniacze dezinformacji z pewnością urządzą oburzony spektakl kłamstw i bezwstydu, wykorzystując Zgromadzenie Ogólne ONZ do rozpowszechniania zwodniczych i manipulacyjnych przekazów Moskwy. Dobra wiadomość jest taka, że widzieliśmy to już wszystko wcześniej. Jeśli więc choć przez chwilę masz wątpliwości co do tego, co Rosja ogłasza na sali Zgromadzenia Ogólnego, zajrzyj do naszej bazy danych dezinformacji i nie daj się oszukać!

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    Why do you not like our audio?

    it will help us to improve it

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist