Opowiadanie dezinformacji. Część 4.
Siły zniszczenia
Dawno, dawno temu, w królestwie bardzo, bardzo daleko, smok trzymał całą ludność jako zakładników, zatruwając ją swoim toksycznym oddechem. Ludzie w królestwie zapomnieli o wszystkim, co było ważne: o wartościach, przyzwoitości, wspomnieniach z przeszłości. Smok sprawił, że ludzie uwierzyli, iż są szczęśliwi. Dzielny książę nie uległ smokowi; jego lud był odporny na jadowite wyziewy smoka. I choć smok oraz jego poplecznicy wielokrotnie próbowali pokonać księcia, ten zdołał się obronić i poprowadzić natarcie, by wyzwolić ludzi w królestwie bardzo, bardzo daleko.
Dezinformacja jest formą opowiadania historii. Wyzwaniem dla kłamcy jest uczynienie kłamstwa atrakcyjnym i wiarygodnym, tak aby angażowało docelową publiczność. Można zauważyć, że większość prokremlowskiej dezinformacji sprowadza się do niewielkiej liczby narracji, wątków wykazujących duże podobieństwo do powyższej baśni.
W zeszłym tygodniu zobaczyliśmy, o co toczy się gra, gdy fabuła się rozwija. W tym tygodniu poznajemy złoczyńców, siły zniszczenia: Smoka z baśni.
Zły smok
Pierwszy przypadek w Bazie Danych Dezinformacji EUvsDisinfo dotyczący koronawirusa, 22 stycznia 2020, już nakreślił wyraźny obraz: wirus został wyprodukowany w laboratoriach NATO.NATO jest czarnym charakterem w ponad 10 procentach wszystkich przypadków w bazie danych, płacąc białoruskiej opozycji za rozprzestrzenianie wirusa, gromadząc wojska na granicach Rosji, przygotowując się do inwazji, przeprowadzając testy na ludziach… NATO stanowi zagrożenie dla suwerenności państw, przekształca państwa członkowskie w wasali Stanów Zjednoczonych.
NATO to dobrze znany straszak, wygodny „smok” w kremlowskiej narracji. Pokolenia byłych obywateli Związku Radzieckiego dorastały w czasie zimnej wojny i znają tę opowieść.
Prokremlowskie kanały dezinformacyjne chętnie sięgają po teorie spiskowe, by wesprzeć swoje narracje. Gdy nie da się wykorzystać istniejących podmiotów jako czarnych charakterów w spisku, równie dobrze sprawdzają się złoczyńcy z fantazji. Jednym z bardzo popularnych „złoczyńców” jest Głębokie Państwo.
Koncepcja Głębokiego Państwa zakłada istnienie rządzących działających za kulisami. Możemy wybierać prezydentów i parlamentarzystów, ale prawdziwa władza leży gdzie indziej; w biurokracji, w wojsku, u bankierów i przemysłowców. Istnieją, według prokremlowskich mediów, tajne, globalne elity, które rządzą w cieniu.EUvsDisinfo pisało o teorii spiskowej jako wygodnym narzędziu dezinformacji.
Ukryci Władcy
Wielką zaletą teorii spiskowej jest to, że można ją ponownie wykorzystywać, dobierając odpowiednich czarnych charakterów, aby dotrzeć do różnych odbiorców. Watykan, liberałowie, Rothschildowie, George Soros, Imperium Brytyjskie, syjoniści… to tylko kilka Smoków w kremlowskiej bajce. Wszelkiego rodzaju sprzeciw w Rosji jest opisywany jako narzędzia złośliwych sił z zagranicy.
Okazjonalnie prorosyjskie, prokremlowskie media zniżają się do antysemityzmu. Jednym z najbardziej rzucających się w oczy przykładów jest amerykańska strona Russia Insider. Serwis uruchomił pełnoprawną kampanię antysemicką w styczniu 2018 roku i od tego czasu stał się głośnym głosem białej supremacji w Stanach Zjednoczonych, wychwalając Hitlera i Putina z podobną pasją. Treści antysemickie można znaleźć także w rosyjskich mediach państwowych i/lub kontrolowanych przez oligarchów. Największy rosyjski dziennik, Komsomolskaja Prawda, odwołuje się do „Protokołów Mędrców Syjonu” w komentarzu do zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach w 2016 roku:
Ukryci władcy świata, Mędrcy Syjonu czy jak powinniśmy ich nazywać, nie mają żadnej niezawodnej metody, by zdobyć władzę.Mogą sobie pisać w swoich gazetach, co tylko chcą, ale kto jeszcze wierzy w te gazety? Wybór Trumpa dowodzi, że ludzie stracili wiarę w kłamliwe gazety. Ludzie zdecydowali sami. A władcy cieni zostali na lodzie.
Kreml ma do dyspozycji całą menażerię smoków. Z ziejącym ogniem oddechem, złowrogie i enigmatyczne, i zawsze gotowe wyglądać przerażająco, gdy tylko potrzebny jest jakiś czarny charakter.
W przyszłym tygodniu:

