Ten artykuł został przetłumaczony za pomocą AI i może zawierać nieścisłości i błędy. Kliknij tutaj, aby wyświetlić oryginalny artykuł

Pięć historycznych filarów rosyjskiej propagandy imperialnej

  • Przeczytaj ten artykuł w:
  • en
  • ru
  • pl
  • ua
Click here to request the narration for this article

Wojna Rosji przeciwko Ukrainie wykracza daleko poza agresję militarną — jest zakorzeniona w stuleciach historycznej manipulacji, zaprojektowanej po to, by uzasadniać imperialne ambicje. Poprzez zniekształcanie dziedzictwa Rusi Kijowskiej, romantyzowanie Związku Radzieckiego oraz przeinaczanie kluczowych wydarzeń historycznych Moskwa buduje mity, by podważać suwerenność Ukrainy.

Te narracje są kluczowe do analizowania i omawiania, ponieważ zachodnia akademia wciąż pozostaje w przeważającej mierze rusocentryczna. Przez dekady zachodnie szkoły i uniwersytety uczyły o Ukrainie, Gruzji, Polsce i innych krajach regionu przez pryzmat rosyjskiej historii i ideologii. To odzwierciedla rosyjską propagandę imperialną, która twierdzi, że Ukraina jest państwem upadłym, pozbawionym narodu, a jej mieszkańcy albo chcą być Rosjanami, albo są nazistami, jeśli tego nie chcą.

Ta narracja kwitnie w dzisiejszej przestrzeni informacyjnej. Widać ją pod tweetami Elona Muska, który zamienił byłego Twittera w komorę pogłosową i platformę dla rosyjskiej propagandy, wzmacniając głosy, które podtrzymują te idee. Ja również zetknąłem/z-etknęłam się z tym bezpośrednio.W 2023 roku, przemawiając na małym wydarzeniu w Londynie o przymusowych deportacjach Ukraińców do Rosji, pewna kobieta była skupiona na jednym pytaniu: „Co zamierzacie zrobić ze wszystkimi Rosjanami, którzy przenieśli się na terytoria okupowane?”. Zdawała się nie przejmować uprowadzonymi ukraińskimi dziećmi i koncentrowała się wyłącznie na tym, czy rosyjscy dorośli, którzy świadomie wprowadzili się do skradzionych domów, zostaną „ukarani”.

W latach 90. bułgarska badaczka Maria Todorova wprowadziła pojęcie „bałkanizmu”, opisując, jak Bałkany są przedstawiane jako wieczny europejski „inny”. Czeski intelektualista Milan Kundera poruszał podobne wątki w swoim eseju Zachód porwany, w którym podkreślał, jak narody Europy Środkowej, takie jak Polska i Węgry, były marginalizowane mimo swojego wkładu w europejskie wartości. Choć nie użył wprost terminu „dekolonizacja”, jego argumentacja to odzwierciedla: te narody zostały pozbawione niezależności kulturowej pod wpływem Rosji, a mimo to pozostają niedostatecznie doceniane i wciąż są często postrzegane przez rosyjski pryzmat.

Jeszcze wcześniej, w latach 50., polski intelektualista Czesław Miłosz wyrażał obawy dotyczące tego, jak postrzegana jest Europa Środkowa i Wschodnia. To kolonialne ujmowanie naszego regionu — a Ukrainy w szczególności — wciąż wpływa na to, jak opowiadane są nasze historie, czyje życie uznaje się za wartościowe i czyje głosy są słyszane.Dekolonizacja tej perspektywy nie jest tylko kwestią dziejowej sprawiedliwości; jest niezbędna, by zrozumieć teraźniejszość i kształtować bardziej sprawiedliwą przyszłość.

Przyjrzyjmy się pięciu historycznym filarom rosyjskiej propagandy imperialnej i ich roli w kształtowaniu dzisiejszych narracji.

1. Ruś Kijowska: fałszywa historia pochodzenia Rosji

Jednym z najstarszych i najpotężniejszych mitów Kremla jest roszczenie do dziedzictwa Rusi Kijowskiej, średniowiecznego państwa, które powstało w Kijowie w IX wieku. W okresie swojej świetności Ruś Kijowska była potęgą polityczną i kulturalną, obejmując terytoria będące dziś częścią Ukrainy i zachodniej Rosji. Kijów zyskał miano „matki grodów ruskich”, co podkreślało jego rolę jako bezsprzecznego centrum państwa.

Gdy Moskowia w 1721 roku przemianowała się na „Rosję”, nie była to tylko zmiana nazwy — był to zamysł zawłaszczenia dziedzictwa Rusi. Jak piszą ukraińscy historycy Władysław Hawryłow i Anastasiia Saienko w raporcie na temat historycznego kontekstu rosyjskiej propagandy, rosyjscy historycy dworscy wprowadzili w XIX wieku termin „Ruś Kijowska”, aby zasugerować ciągłość między średniowiecznym państwem a Imperium Rosyjskim. Jednak średniowieczne kroniki nigdy nie używały tego terminu, ponieważ Ruś była z natury kijowska.

Ta narracja utrzymuje się do dziś.Przywłaszczając sobie Ruś Kijowską, Moskwa dąży do podważenia historycznej i politycznej legitymacji Ukrainy, jednocześnie przedstawiając Rosję jako naturalnego następcę tego średniowiecznego państwa.

2. Chrześcijaństwo: Nadużywanie wiary do poszerzania władzy

Chrześcijaństwo odgrywa centralną rolę w imperialnej narracji Rosji. Moskwa często przedstawia się jako obrońca prawosławia, ujmując swoje działania jako boską misję ochrony wspólnego dziedzictwa duchowego.

Jednak prawda jest bardziej złożona. Chrześcijaństwo przybyło na Ruś Kijowską w latach 988–989, na długo zanim Moskwa w ogóle istniała. Książę Włodzimierz Wielki nawrócił Ruś na chrześcijaństwo, ustanawiając Kijów duchowym centrum Europy Wschodniej. Metropolia Kijowska podlegała bezpośrednio jurysdykcji Konstantynopola, a nie Moskwy, która miała się pojawić dopiero pięć stuleci później.

Rosja przywłaszcza sobie tę historię, by rościć sobie religijny autorytet nad regionem, upierając się, że Europa Wschodnia i Środkowa należy do jej „terytorium kanonicznego”. Sam Putin podtrzymuje ten mit, nazywając chrześcijaństwo „potężną siłą jednoczącą”, która rzekomo położyła podwaliny pod naród rosyjski. Tymczasem Rosyjski Kościół Prawosławny aktywnie wspiera propagandę i wysiłki militarne Kremla, nawet pomagając w deportacji Ukraińców z okupowanych terytoriów.

3.Ugody perejasławskie: błędnie przedstawiany sojusz

Ugody perejasławskie z 1654 roku są kamieniem węgielnym rosyjskiej propagandy. Zostały podpisane przez Bohdana Chmielnickiego, przywódcę ukraińskich Kozaków i złożoną postać historyczną, którego działania doprowadziły do cierpienia i śmierci wielu ukraińskich Żydów i Polaków. Szukał sojuszy, by chronić Hetmanat — ukraińskie państwo kozackie — i podpisał z Moskwą porozumienie wojskowe, aby przeciwdziałać polskim zagrożeniom. Ukraińcy postrzegali to jako tymczasowe partnerstwo, lecz Rosja przemianowała je na akt „wieczystej jedności”.

Z czasem ta narracja stała się centralnym elementem rosyjskiej mitologii imperialnej. Pod koniec XVIII wieku Moskwa wykorzystała ten sojusz jako pretekst do aneksji ziem ukraińskich, znosząc Hetmanat oraz Siczy Zaporoską do 1775 roku. Sowieccy historycy później wzmocnili ten mit, przedstawiając ugody perejasławskie jako „ponowne zjednoczenie” bratnich narodów, umniejszając odrębną tożsamość Ukrainy.

Putin nadal wykorzystuje ten mit, odwołując się do porozumienia jako dowodu wspólnego dziedzictwa, które ma uzasadniać współczesną rosyjską dominację. Jego artykuł z 2021 roku „O historycznej jedności Rosjan i Ukraińców” przedstawia niepodległość Ukrainy jako błąd wymagający korekty — narrację wykorzystywaną do legitymizowania rosyjskiej agresji.

4.Związek Radziecki: imperium w przebraniu

Związek Radziecki bywa często romantyzowany jako dobrowolna unia równych narodów, lecz rzeczywistość była skrajnie inna. Po ogłoszeniu niepodległości przez Ukrainę w 1918 roku, toczyła ona zaciekłą walkę o utworzenie Ukraińskiej Republiki Ludowej. Ukraińcy nie zaakceptowali bolszewików dobrowolnie, nie głosowali na nich i doświadczyli powszechnych powstań przeciwko ich rządom. Jednak, pozbawiona zewnętrznego wsparcia, Ukraina została ostatecznie zajęta przez siły bolszewickie i wchłonięta do Związku Radzieckiego.

Pod rządami radzieckimi Ukraina doświadczyła przymusowych deportacji, wymazywania kultury oraz aktów ludobójstwa, najbardziej znanego jako Hołodomor — głód zaprojektowany przez Stalina, który zabił miliony. Polityka Moskwy była wymierzona w ukraińską tożsamość, traktując jej zróżnicowaną ludność — w tym Żydów, Tatarów krymskich i inne mniejszości — jako zagrożenie dla rosyjskiej dominacji.

Zachodnia akademia często pomija kolonialny charakter radzieckich rządów, przedstawiając je jako dyktaturę, która uciskała „swoich ludzi”. Jednak Związek Radziecki był w istocie rosyjskim projektem imperialnym. Ta selektywna narracja pozwala Rosji bagatelizować rolę Związku Radzieckiego jako kolonialnego ciemiężyciela, podtrzymując mity, które umniejszają jego eksploatację Ukrainy i innych narodów.

5.II wojna światowa: przekręcanie historii w propagandę

Mit Rosji jako ostatecznego zwycięzcy II wojny światowej jest być może jej najbardziej trwałą narracją. Choć rosyjscy żołnierze bez wątpienia ponieśli ofiary, przesłania to wkład innych narodów, zwłaszcza Ukrainy. W przeciwieństwie do Rosji, gdzie okupowano tylko 3% współczesnego terytorium, cała Ukraina podczas wojny znalazła się pod kontrolą nazistów.

Kreml wykorzystuje tę narrację do przedstawiania współczesnych konfliktów zbrojnych, takich jak wojna w Ukrainie, jako kontynuacji walki z „nazizmem”. Dzień Zwycięstwa 9 maja, dramatycznie wzmocniony w czasie prezydentury Putina, stał się narzędziem propagandy służącym gloryfikacji rosyjskiego militaryzmu. Kampanie takie jak „Nieśmiertelny Pułk” oraz symbole w rodzaju wstążki św. Jerzego łączą sowieckie zwycięstwo z obecnymi działaniami militarnymi Rosji, podsycając narrację o heroicznej liberacji.

W rzeczywistości Ukraina odegrała kluczową rolę w wojnie i doświadczyła pełnoskalowej okupacji nazistowskiej. Jak francuski filozof i dziennikarz Bernard-Henri Lévy powiedział w moim podcaście Decolonisation, Auschwitz wyzwolił ukraiński oddział — fakt, który, jak podkreśla, jest kluczowy dla zrozumienia historii wojny.Propaganda Putina stara się jednak wymazać wkład Ukrainy i całkowicie przenieść uwagę na Rosję, wzmacniając jej roszczenia do dominacji w regionie.

Wniosek: Kwestionowanie mitów

Pięć filarów rosyjskiej propagandy historycznej — Ruś Kijowska, chrześcijaństwo, ugody perejasławskie, Związek Radziecki oraz II wojna światowa — stanowi fundament imperialnych ambicji Moskwy. Te mity nie są jedynie reliktami przeszłości; kształtują współczesne kampanie dezinformacyjne, których celem jest usprawiedliwianie rosyjskiej agresji.

Ujawniając i demontując te fałszerstwa, możemy lepiej zrozumieć historię Europy Środkowej i Wschodniej oraz przeciwstawić się rosyjskim próbom jej przepisywania. Wspieranie Ukrainy w odzyskiwaniu własnej historii jest niezbędne nie tylko do przeciwdziałania dezinformacji, lecz także do obrony przyszłości wolnej i suwerennej Europy.

Zastrzeżenie prawne

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    Why do you not like our audio?

    it will help us to improve it

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist