DISINFO: Reunifikacja Krymu z Rosją zapobiegła jego przekształceniu w protektorat USA.
PODSUMOWANIE
Gdyby zjednoczenie Krymu z Rosją nie miało miejsca, Stany Zjednoczone uczyniłyby z niego protektorat. Zainstalowałyby systemy broni na półwyspie, tak jak robią to w Rumunii, i w ten sposób mogłyby odmówić statkom rosyjskim dostępu do Morza Czarnego. Ukraina oddałaby bazę w Sewastopolu NATO do celów wojskowych.
ODPOWIEDŹ
Narracja jest częścią zestawu argumentów broniących rosyjskiej aneksji Krymu. Oświadczenie pochodzi z przewodniczącego Komitetu ds. Obrony i Bezpieczeństwa Rady Federacji Rosyjskiej, który mówił o rozmieszczeniu strategicznych bombowców TU-22M3 w Krymie, rzekomo jako odpowiedź na rozmieszczenie amerykańskich systemów obrony przeciwrakietowej w Rumunii. Również rosyjski senator Alexei Pushkov tweeted, że "pierwszą rzeczą, jaką Kijów by zrobił, gdyby Krym nie dołączył do Rosji, byłoby oddanie Sewastopola USA lub NATO". Nie ma dowodów na to, że USA planowały rozmieszczenie jakiegokolwiek systemu broni w Krymie, który był częścią suwerennej Ukrainy. W przeciwieństwie do Rumunii, która jest krajem NATO, Ukraina jest jedynie częścią Plan Akcji na rzecz Członkostwa NATO (MAP), co wiąże się z znacznie mniejszymi zobowiązaniami i korzyściami z Sojuszu. W Rumunii rozmieszczenie rakiet odbyło się zgodnie z europejskim komponentem amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej (EPAA / Europejski Zintegrowany Model Adaptacyjny). Zdecydowano o tym na szczycie NATO w Bukareszcie w 2008 roku, a umowa została podpisana w 2011 roku między rządami USA a Rumunii w tej sprawie. Nic podobnego nigdy nie miało miejsca w odniesieniu do Ukrainy. Możesz znaleźć tutaj oraz tutaj inne przykłady dezinformacji o Krymie, tutaj o działaniach NATO, i tutaj o systemie obrony przeciwrakietowej w Rumunii. Dalsze obalanie mitów na The Insider.