DISINFO: Ataki holenderskich władz na Rosję są bezpodstawne.
PODSUMOWANIE
Ustanowienie relacji między naszymi krajami [Rosją a Holandią] nie jest ułatwione przez regularne antyrosyjskie ataki ze strony holenderskich władz. Widzieliśmy, jak z niczego wywołano skandal związany z tzw. próbą cyberataków GRU na siedzibę OPCW w Hadze. Holenderscy politycy regularnie zastraszają swoich obywateli obecnością tzw. rosyjskiego zagrożenia dla Zachodu.
ODPOWIEDŹ
Ta powracająca narracja dezinformacyjna polega na odrzucaniu i kpinach z wszelkich dochodzeń związanych z wrogimi działaniami Rosji, takimi jak atak na siedzibę OPCW, który zdarzył się po latach rosyjskiej dezinformacji dotyczącej raportów OPCW na temat broni chemicznej w Syrii oraz środka paraliżującego Novichok, który został użyty do otruć Skripali. Media prorosyjskie regularnie oskarżają inne kraje o russofobię. Rosyjski cyberatak na siedzibę międzynarodowego nadzorcy broni chemicznej został udaremniony przez holenderski wywiad wojskowy zaledwie kilka tygodni po ataku w Salisbury. Holandia wydaliła podejrzanych, którzy przybyli do kraju jako dyplomaci. W niespotykanym kroku, 4 października 2018 roku, holenderski Wywiad Wojskowy i Służba Bezpieczeństwa (MIVD) oraz Ministerstwo Sprawiedliwości Zjednoczonego Królestwa ujawnili tożsamości czterech Rosjan, uznawanych za oficerów wydziału cyberwojny Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji (GRU). Czterej mężczyźni przyjechali do Holandii w kwietniu 2018 roku w celu próby włamania się do sieci komputerowej Organizacji Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), z siedzibą w Hadze. Ci czterej mężczyźni podróżowali na paszportach dyplomatycznych, z czego dwa miały kolejne numery seryjne. Ich tożsamości były niezależnie sprawdzone przez strony śledcze Bellingcat i The Insider. Zobacz więcej przypadków dezinformacji na russofobię.