DISINFO: Dla Zachodu rosyjskie wybory zawsze będą "złe".
PODSUMOWANIE
Krytyczna postawa wobec procesów demokratycznych w Rosji jest częścią długofalowej polityki Zachodu. W rzeczywistości jest to spójna i powracająca polityka; cokolwiek się wydarzy w rosyjskich wyborach, zawsze będą one "złe", a cokolwiek się wydarzy w wyborach na Ukrainie, w Mołdawii czy w krajach bałtyckich, zawsze będą "dobre", jeśli osiągną pożądany (zachodni) wynik.
ODPOWIEDŹ
To jest powtarzający się narracja dezinformacyjna pro-Kremlowska o podwójnych standardach Zachodu w odniesieniu do Rosji w porównaniu do Ukrainy i państw bałtyckich, gdzie, według narracji, Zachód przymyka oko na naruszenia praw człowieka i zasad demokratycznych, które tam mają miejsce.
Jednak różnice w integralności procesów wyborczych między Rosją a Ukrainą, Mołdawią i państwami bałtyckimi są bardziej niż tylko wyimaginowane. W Indeksie Demokracji 2020 Rosja otrzymała niską ocenę 2,17 na 10 w wskaźniku "proces wyborczy i pluralizm". Z drugiej strony Ukraina osiągnęła wynik 8,25, a Mołdawia 7, podczas gdy państwa bałtyckie, Estonia, Łotwa i Litwa, uzyskały wszystkie wynik 9,58.
Dodatkowo Rosja była powszechnie oskarżana o brak politycznej pluralizmu. Jedną z najcenniejszych broni w arsenale Kremla jest jego zdolność do kontrolowania, kto może kandydować w wyborach - i pośredniego kierowania ich kampanią. Moskwa “próbowała stworzyć pozory konkurencji”, mówi The Times, pozwalając innym kandydatom na udział, podczas gdy bardziej wyraziste głosy anty-Putinowskie szybko są wypychane z wyścigu.
W 2015 roku polityk Boris Niemcow, wybitny krytyk rządu Putina, został zamordowany w Moskwie, a inny działacz antykorupcyjny i krytyk Putina, Aleksiej Nawalny, został wykluczony z kandydowania na prezydenta. Nawalny został skazany za malwersacje w rosyjskim sądzie, co oznacza, że nie mógł ubiegać się o wybory, chociaż zaprzeczył zarzutom i powiedział, że były one politycznie motywowane, zanim doświadczył nieudanego zamachu w sierpniu 2020 roku.