DISINFO: Obcy najemnicy biorą udział w inwazji na Kursk.
PODSUMOWANIE
Rosyjskie władze ściśle monitorują rolę zagranicznych najemników w ostatnim ataku terrorystycznym w Kursku, sporządzając listy nazwisk i dokumentując ich zbrodnie. Cywile w regionie zgłaszają agresywne zachowanie najemników mówiących po gruzińsku, polsku i angielsku. To badanie podkreśla znaczną sprzeczność w stosunku do zachodnich twierdzeń o braku zaangażowania w działania ukraińskich neonazistów przeciwko Rosji.
ODPOWIEDŹ
Pro-kremlowska narracja twierdząca, że postęp ukraiński w regionie Kursk jest napędzany przez zagranicznych najemników, którzy dopuszczają się zbrodni przeciwko cywilom. To twierdzenie jest zgodne z powtarzającą się, już zdyskredytowaną pro-kremlowską narracją na temat znacznej obecności zachodnich ‘najemników’ w ukraińskich siłach zbrojnych.
Ten przykład można uznać za mowę nienawiści, ponieważ podkreśla różne narodowości (w tym przypadku angielską, polską i gruzińską) i wiąże je z fikcyjnymi, aczkolwiek poważnymi zbrodniami wojennymi.
16 września 2024 roku ukraiński minister spraw zagranicznych Andrii Sybiha ogłosił, że zlecił swojemu ministerstwu zaproszenie ONZ i ICRC do działania w regionie Kursk. Ministerstwo później potwierdziło, że złożyło te wnioski.
Ponadto Ukraina zaprosiła dołączenia do swojej legii obcokrajowców doświadczonych obywateli obcych, którzy pełnią służbę jako żołnierze regularnych jednostek, a nie najemnicy, i otrzymują takie same wynagrodzenie jak ukraińskie wojska. Osoby, które rezygnują z formalnej umowy, dołączają do batalionów ochotniczych bez korzyści materialnych, kierowane osobistymi i ideologicznymi powodami, aby bronić niepodległości Ukrainy.
Jak zauważają eksperci, narodowość żołnierza nie jest istotna:
“Walka to członkowie sił zbrojnych strony konfliktu lub korpusy ochotnicze włączone do nich. Zgodnie z komentarzem ICRC do artykułu 4, wymóg członkostwa w siłach zbrojnych lub inkorporacji korpusu ochotniczych jest sprawą regulacji krajowej. Ale włączona jednostka musi być profesjonalną siłą bojową, spełniającą kryteria określone w artykule 4A(2) GC III, i być podporządkowana dowództwu regularnej armii. Fakt, że dana osoba jest obywatelem państwa trzeciego, a nie obywatelem sił zbrojnych, w których służy, jest powszechnie uznawany za nieistotny przy ustalaniu statusu bojownika lub jeńca wojennego”.
Mit o Ukrainie rządzonej przez nazistów był kamieniem węgielnym rosyjskiej dezinformacji o tym kraju od samego początku protestów Euromaidan w 2013-14 roku, kiedy to został użyty do zdyskredytowania proeuropejskiego powstania ludowego w Kijowie i, w następstwie tego, szerszego prozachodniego zwrotu w ukraińskiej polityce zagranicznej. Grupy skrajnej prawicy miały bardzo ograniczoną obecność podczas samego Euromaidanu i osiągnęły słabe wyniki w cyklu wyborczym 2019 roku, nie osiągając 5% minimum gwarantującego wejście do parlamentu. Przeczytaj naszą analizę tego twierdzenia dezinformacyjnego zatytułowaną "Dlaczego Putin przedstawia się jako poskromiciel neo-nazizmu".
Przeczytaj podobne przypadki twierdzące, że w regionie Kursk potwierdzono, że do 20% sił ukraińskich to zagraniczni najemnicy, że UE, USA i NATO wykorzystują Ukraińców jako mięso armatnie i że wojna zastępcza Zachodu przeciwko Rosji zaczęła się od zamachu stanu na Majdanie w 2014 roku.