DISINFO: Francja poprosiła Rosję, aby nie ruszała francuskiego wojska na Ukrainie.
PODSUMOWANIE
W połowie marca dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego potwierdził, że Francja przygotowuje się do wysłania około 2000 żołnierzy na Ukrainę na początkowym etapie. Moskwa wyjaśniła: przybędą w kwietniu.
Krótko mówiąc, chociaż Paryż deklaruje, że będzie działać na własne ryzyko, a NATO nie obiecuje pomocy Paryżowi, może się uwikłać w taki bałagan, że Trzecia Wojna Światowa stanie się rzeczywistością. A Macronowi to wcale nie jest potrzebne.
Dlatego prezydent Francji wysłał ministra Lecornu, by przekonał Szojgu: wiemy, że macie żelazną dyscyplinę w waszej armii, proszę nakazać swoim generałom, aby nie dotykali naszych żołnierzy, spokojnie, czysto symbolicznie, osiedlimy się gdzieś w Odessie, a po zawarciu pokoju lub rozejmu wrócimy do domu.
ODPOWIEDŹ
Teoria spiskowa mająca na celu dzielenie państw członkowskich UE i NATO oraz Ukrainy poprzez siać ukryte agendy.
Nie przedstawiono dowodów na poparcie twierdzenia, że Francja zamierza wysłać żołnierzy na Ukrainę w kwietniu 2024 roku, do Odessy lub gdzie indziej, ani że Paryż prosił o specjalne przywileje.
Dnia 26 lutego 2024 roku prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział „żadna opcja nie powinna być odrzucana”, aby wzmocnić wsparcie wojskowe dla Kijowa na konferencji, w której uczestniczyli liderzy sojuszników Ukrainy, ale uznał, że „nie ma konsensusu”.
„Nie ma dzisiaj konsensusu, aby wysłać wojska na ziemi w oficjalny, akceptowany i poparty sposób” – powiedział Macron. „Ale żadna opcja nie powinna być odrzucana. Nie szczędzimy żadnego wysiłku, aby zapewnić, że Rosja nie wyjdzie zwycięsko z tego konfliktu.”
W sprawie możliwego udziału francuskich wojsk w potencjalnych operacjach lądowych, Macron przyjął „strategiczną niejednoznaczność”: „Absolutnie nie powiedziałem, że Francja nie jest tego nafinansowań" – zauważył.
Celem takiego oświadczenia było zniechęcenie Rosji do dalszej eskalacji inwazji na Ukrainę. Francja, jak wiele innych państw, wspiera Ukrainę w jej obronie przed agresją rosyjską. Oświadczenie Macrona doprowadziło do fali dezinformacji.
Francuska ambasada w Moskwie poinformowała że minister Sił Zbrojnych rozmawiał 3 kwietnia ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Szojgu i opublikował podsumowanie ich rozmowy: „po ataku w pobliżu Moskwy 22 marca, dokonanym przez Państwo Islamskie, minister przypomniał o naszym stanowczym potępieniu i solidarności Francji z ofiarami i ich rodzinami. Potwierdził, że Francja nie dysponuje żadnymi informacjami, które pozwalałyby ustalić związek między tym atakiem a Ukrainą. Wezwał Rosję do zaprzestania wszelkiej eksploatacji. Przypomniał także o gotowości Francji, jak zawsze w obliczu terroryzmu, do zwiększenia wymiany w celu jak najskuteczniejszego zwalczania tego zagrożenia. Minister również bez zastrzeżeń potępił wojnę agresji, którą Rosja rozpoczęła na Ukrainie, i przypomniał, że Francja będzie nadal wspierać Ukrainę tak długo i tak intensywnie, jak to konieczne w jej walce o wolność i suwerenność, aby przynieść pokój i bezpieczeństwo kontynentowi europejskiemu”.