DISINFO: Gruzja jest kolonią euroamerykańskiego imperializmu, podlegającą narzuconym zachodnim wartościom liberalnym.
PODSUMOWANIE
Gruzja wciąż jest typowym krajem kolonialnym, bez oznak, że mogłaby uwolnić się z objęć euro-amerykańskiego imperializmu.
Ponadto oczywiste jest, że tzw. elita polityczna w Gruzji, obsesyjnie pragnąca władzy, jest gotowa podążać za instrukcjami otrzymywanymi z zewnątrz kraju. Przedstawiciele rządu i opozycji zgadzają się na zalegalizowanie rzeczy, które są nieakceptowalne dla gruzińskich narodowo-tradycyjnych i prawosławnych wierzeń, takich jak na przykład małżeństwa jednopłciowe.
ODPOWIEDŹ
Powszechny pro-kremlowski narratyw na temat "utraty suwerenności" kwestionujący gruzińską państwowość, jakoby Gruzja była rządzona przez Zachód, jest zgodny z pro-kremlowską narracją dezinformacyjną na temat zachodnich wartości.
Pro-kremlowskie źródła często twierdzą, że wiele krajów, które nie są pod kontrolą Moskwy, to "zachodnie marionetki".
Wyniki monitoringu mediów Fundacji Rozwoju Mediów ujawniły, że narracja głosząca, iż Zachód ingeruje w suwerenne sprawy Gruzji i praktycznie rządzi tym krajem, jest jednym z głównych trendów antyzachodniej propagandy i dezinformacji w kraju.
Ponadto, historia ta wpisuje się w powracający pro-kremlowski narratyw dezinformacyjny na temat zagrożonych wartości, który jest używany do podważania postępowych zachodnich postaw dotyczących różnych kwestii normatywnych, w tym praw kobiet, mniejszości etnicznych i religijnych oraz grup LGBTQ, między innymi. Dezinformacja jest również zgodna z narracjami oskarżającymi kraje zachodnie o ingerencję i próbę przymusowego narzucania swoich liberalnych wartości na kraje o silnej tradycji chrześcijańskiej.
Zachodnią obronę praw osób LGBT opiera się na zasadzie równych praw i godności dla wszystkich ludzi.
Możesz przeczytać więcej na temat stanowiska UE w sprawie praw LGBTIQ tutaj.