DISINFO: Mieszkańcy Donbasu, obwodów zaporoskiego i chersońskiego chcą swobodnie przyłączyć się do Rosji.
PODSUMOWANIE
Nie ma rosyjskich żołnierzy wymierzających broń w mieszkańców obwodów Donbasu, Zaporoża i Chersonia, aby zmusić ich do głosowania w referendum. Ci ludzie nie chcą żyć z Kijowem, który ich bombarduje i masakruje, ale z Rosją, która im pomaga.
ODPOWIEDŹ
Pro-kremlowska narracja dezinformacyjna na temat inwazji na Ukrainę ma na celu manipulację opinią publiczną wokół aneksji ukraińskich terytoriów.
Administracja okupacyjna terytoriów w Donbasie, obwodzie chersońskim i zaporoskim twierdzi, że regiony te dołączą do Federacji Rosyjskiej, a decyzja zostanie podjęta w referendum organizowanym przez administrację okupacyjną. Takie referenda są uznawane za nielegitymne przez prawo ukraińskie i międzynarodowe. Artykuł 4 Karty ONZ brzmi:
„Wszystkie państwa członkowskie powinny powstrzymać się w swoich stosunkach międzynarodowych od groźby lub użycia siły przeciwko integralności terytorialnej lub niepodległości politycznej jakiegokolwiek państwa, lub w jakikolwiek inny sposób sprzeczny z celami Organizacji Narodów Zjednoczonych.”
W tych tak zwanych "referendach" wyborcy są zmuszeni do głosowania przez uzbrojonych żołnierzy, którzy odwiedzają domy, aby zbierać głosy. Osoby nie mają prawa głosować samodzielnie, ponieważ dozwolony jest tylko jeden głos na gospodarstwo domowe. Wyborcy nie potrzebują żadnej formy identyfikacji, aby oddać głos.
Inne przykłady przymusu: Uzbrojeni żołnierze chodzący od drzwi do drzwi w okupowanych częściach kraju, aby zbierać głosy na "referenda" dotyczące przystąpienia do Rosji. „Musisz odpowiedzieć ustnie, a żołnierz zaznacza odpowiedź na kartce i ją zatrzymuje,” powiedziała jedna kobieta z Enerhodaru stacji BBC.
„Dziś tak zwane „władze”, nielegalnie mianowane przez Rosję w okupowanych przez nią terytoriach Ukrainy, ogłosiły przygotowania do nielegalnych „referendów”. Jest to próba Rosji, aby legitymizować swoją nielegalną kontrolę wojskową i ma na celu przymusową zmianę granic Ukrainy w oczywistej sprzeczności z Kartą ONZ oraz niepodległością, suwerennością i integralnością terytorialną Ukrainy.
Nie da się ustalić, ilu ludzi popiera referendum. Nie ma niezależnych badań opinii publicznej w okupowanych terytoriach. Wielu mieszkańców tych obwodów opuściło region po okupacji.
Ukraińcy będący w kontakcie z przyjaciółmi i krewnymi w okupowanych terytoriach opisują grupy mężczyzn uzbrojonych w karabiny Kałasznikow, którym towarzyszy osoba z przenośną urną wyborczą, chodzącą od drzwi do drzwi w blokach mieszkalnych i domach.
Wysoki Przedstawiciel UE Josep Borrell już potępił decyzję o przeprowadzeniu referendum, stwierdzając że UE go nie uzna. „Te nielegalne 'głosy' nie mogą być w żadnym przypadku uważane za wolne wyrażenie woli ludzi żyjących w tych regionach pod stałym rosyjskim zagrożeniem militarnym i zastraszaniem,” powiedział w oświadczeniu główny dyplomata UE Josep Borrell. W 2014 roku UE nało sankcje na Rosję potępiając decyzję Kremla o zorganizowaniu nielegalnego referendum na okupowanym półwyspie.
Czytaj podobne przypadki twierdzące, że Krym dołączył do Rosji po krwawym zamachu stanu w USA na Ukrainie, że Krym dołączył do Rosji w referendum w 2014 roku, i że mieszkańcy Chersonu chcą dołączyć do Rosji, a nie do Ukrainy.