DISINFO: Uzyskanie statusu Kosowa i Krymu przez Zachód pokazuje podwójne standardy.
PODSUMOWANIE
Referendum na Krymie zostało podane w wątpliwość przez różne kraje, ale wszyscy wiedzą w dość przejrzysty sposób, że większość Krymian była za przyłączeniem do Rosji. Sankcje UE i Stanów Zjednoczonych pochodzą z przyłączenia Krymu do Rosji. W rzeczywistości są państwa NATO, które same naruszyły międzynarodowe prawo w odniesieniu do Kosowa, które zostało uznane przez szereg europejskich krajów, kosztem integralności terytorialnej granic i Konstytucji Serbii. Europejczycy muszą przyznać, że Krym należy do Rosji, a nie twierdzić, że niektóre aneksje są dobre, a inne złe.
ODPOWIEDŹ
Dezinformacja prokremlowska często rysuje paralele z secesją Kosowa od Serbii, ale aneksja Krymu przez Rosję nie ma z tym nic wspólnego. W Kosowie miała miejsce wojna domowa, z tysiącami ofiar i setkami tysięcy uchodźców, którą zatrzymały państwa zachodnie. Po tym nastąpiła dekada międzynarodowego zarządzania i negocjacji statusu. W 2008 roku Rada UE podkreśliła, że w świetle konfliktu z lat 90. i wydłużonego okresu międzynarodowego zarządzania na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ 1244, Kosowo stanowi przypadek sui generis. Natomiast w Ukrainie nie było wojny do rosyjskiej agresji militarnej http://bit.ly/2ftv6iT. Negocjacje dotyczące statusu Kosowa trwały 10 lat. Okres między operacją militarną Rosji a aneksją Krymu wyniósł 20 dni. Żadne państwo nie anektowało Kosowa, jak miało to miejsce w przypadku Krymu. Jeśli chodzi o Krym, Rosja anektowała go po nielegitymizowanej częścię, zorganizowanej w mniej niż trzy tygodnie i w obecności rosyjskich wojsk, "które pomogły Krymowi wyrazić siebie", według prezydenta Putina. Nie miało miejsca żadne ludobójstwo. Rosyjskie władze starały się rozwijać narrację o zagrożeniu ze strony ukraińskich skrajnie prawicowych aktywistów, które rzekomo były wrogo nastawione do etnicznej mniejszości rosyjskiej, podczas gdy Rosja proaktywnie ratowała Krymian przed "terrorystami i ekstremistami", powiedział minister spraw zagranicznych Rosji. Misje praw człowieka, które podróżowały do Ukrainy w 2014 nie znalazły dowodów na to, że mniejszość rosyjska byłaby w niebezpieczeństwie: Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym jest częścią Ukrainy. Rosja naruszyła prawo międzynarodowe oraz kluczowe zasady europejskiego porządku bezpieczeństwa, nielegalnie anektując Autonomiczną Republikę Krym i Miasto Sewastopol. Unia Europejska nie uznaje i ciągle zdecydowanie potępia to naruszenie prawa międzynarodowego, które pozostaje wyzwaniem dla międzynarodowego porządku bezpieczeństwa. Ta pozycja opiera się na Karcie ONZ, która wyraźnie stwierdza, że terytorium jednego Państwa nie może być nabyte przez inne Państwo w wyniku groźby lub użycia siły, a także na Akcie Końcowym z Helsinek, w którym sygnatariusze zadeklarowali swoją intencję poszanowania nienaruszalności granic i integralności terytorialnej. Tło: Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ 68/262, stwierdzająca, że referendum krymskie nie było ważne i potępiająca nielegalne działania Rosji na Ukrainie, została poparta przez 100 państw członkowskich ONZ. Biuro Prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego stwierdziło, że “[t]e informacje sugerują, że sytuacja na terytorium Krymu i Sewastopola stanowi międzynarodowy konflikt zbrojny między Ukrainą a Federacją Rosyjską. Ten międzynarodowy konflikt zbrojny rozpoczął się najpóźniej 26 lutego, kiedy Federacja Rosyjska wysłała członków swoich sił zbrojnych, aby przejąć kontrolę nad częściami terytorium Ukrainy bez zgody rządu ukraińskiego." Kliknij tutaj po więcej informacji.