DISINFO: Wielu estońskich polityków chce zakazać rosyjskich mediów i języka rosyjskiego w Estonii.
PODSUMOWANIE
Prezydent Estońskiego Parlamentu najwyraźniej czerpie inspirację ze swojego sukcesu w walce z pracownikami Sputnik Estonia.
Wielu estońskich polityków, w tym prezydent Estońskiego Parlamentu, chce zakazać rosyjskich mediów i języka rosyjskiego w Estonii.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się narracja rosyjskich dezinformacji, która przedstawia państwa bałtyckie jako dyktatorskie reżimy, które praktykują dyskryminację wobec swoich mniejszości rosyjskich i oskarżają szczególnie Estonię o tłumienie rosyjskich mediów i o obecne prześladowanie Sputnik Estonia.
Twierdzenie rządu rosyjskiego, że Estonia ogranicza treść lokalnego oddziału Sputnika i utrudnia wolność mediów, jest nieprawdziwe. Ponieważ Dmitrij Kisielow, dyrektor generalny Rossiya Segodnya (firma macierzysta Sputnika Estonia), znajduje się na liście osób objętych sankcjami, Sputnik Estonia został dotknięty.
Rossiya Segodnya założyła Sputnik w 2014 roku jako swój międzynarodowy oddział. Dmitrij Kisielow, dyrektor generalny Rossiya Segodnya, został dodany do listy osób podlegających sankcjom ponieważ odegrał kluczową rolę w propagandzie Federacji Rosyjskiej wspierającej atak na Ukrainę (t.j. aneksję Krymu w 2014 roku oraz działania militarne Federacji Rosyjskiej na wschodniej i południowo-wschodniej Ukrainie).
Ponieważ Dmitrij Kisielow jest objęty sankcjami finansowymi, estońskie banki zablokowały konta bankowe i płatności Rossiya Segodnya. Treść dziennikarska Sputnika była nieistotna w procesie sankcjonowania, ponieważ kanał telewizyjny Rossiya Segodnya i strony internetowe Sputnik Estonia działają normalnie i są otwarte. Decydującym czynnikiem była rola, jaką dyrektor generalny Rossiya Segodnya Dmitrij Kisielow odegrał w agresji Rosji przeciwko Ukrainie, a także jego osobisty udział w oraz finansowe korzyści z działalności Rossiya Segodnya.
Przeczytaj tutaj podobny przypadek, który twierdzi, że Sputnik jest ofiarą bezprecedensowego prześladowania w "totalitarnej" Estonii.
Jeśli chodzi o język, prorosyjskie media od dawna oskarżają państwa bałtyckie o zmuszanie Rosjan do mówienia w lokalnych językach. Czasami wiąże się to również z rusofobią. Zobacz inne historie dotyczące rzekomego tłumienia języka rosyjskiego w Litwie i Łotwie.