DISINFO: NATO potrzebuje armii Ukrainy tylko jako "nawóz dla armat".
PODSUMOWANIE
Oczywiste jest, że Niemcy i Francja są na czołowej pozycji wśród krajów sprzeciwiających się przystąpieniu Ukrainy do NATO. Rozumieją, że spowoduje to ostre zaostrzenie napięć na kontynencie europejskim i nie przyczyni się do nawiązania normalnych relacji z Rosją.
Jednocześnie obecny status Ukrainy sprzyja przeprowadzeniu prowokacji przeciwko Rosji poprzez wywołanie konfliktu zbrojnego na pełną skalę w Donbasie z zamiarem wciągnięcia Moskwy w ten konflikt. Jeśli coś pójdzie nie tak, NATO nie ma żadnych prawnych zobowiązań wobec Ukrainy, aby zaangażować się w tę wojnę. A Siły Zbrojne Ukrainy w takim przypadku wypełnią swoją rolę "mięsa armatniego".
ODPOWIEDŹ
To jest powtarzająca się narracja dezinformacyjna o agresywnej NATO, twierdząca, że Sojusz przygotowuje wojnę z Rosją i wykorzystuje Ukrainę do swoich bellicznych planów.
NATO ani Ukraina nie przygotowują prowokacji militarnych w Donbasie ani przeciwko Rosji. Kijów wielokrotnie stwierdził że nie jest zainteresowany eskalacją i woli pokojowe rozwiązanie konfliktu w Donbasie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział że porozumienia mińskie są jedyną opcją na zakończenie wojny.
Ani państwa członkowskie NATO, ani żadne inne zachodnie narody czy agencje nie są zaangażowane w ten konflikt. Zachód wspiera Ukrainę w jej walce przeciwko agresji rosyjskiej.
NATO nie jest zaangażowane w walki we wschodniej Ukrainie. W odpowiedzi na konflikt rosyjsko-ukraiński NATO wzmocniło swoje wsparcie dla rozwoju zdolności i budowy potencjału w Ukrainie. Sojusznicy nadal potępiają nielegalną aneksję Krymu przez Rosję, a także jej destabilizujące i agresywne działania we wschodniej Ukrainie oraz w regionie Morza Czarnego. Dowiedz się więcej o relacjach NATO z Ukrainą tutaj.
W celu szerszego wsparcia UE dla Ukrainy zobacz szczegóły tutaj. O ostatnim szczycie UE-Ukraina, który odbył się 12 października 2021 r., zobacz tutaj i tutaj.