DISINFO: Brak dowodów na fałszowanie głosów w wyborach na Białorusi.
PODSUMOWANIE
9 sierpnia obecny lider Aleksandr Łukaszenko po raz szósty wygrał wybory prezydenckie w Białorusi, zdobywając 80,1 procent głosów. Opozycja popierana przez Zachód twierdzi, że to Tichanowska, a nie Łukaszenko, wygrała wybory, jak zwykle, nie przedstawiając żadnych wiarygodnych dowodów.
ODPOWIEDŹ
Powtarzający się narracja dezinformacyjna dotycząca wyborów prezydenckich w Białorusi w 2020 roku. Znacząca ilość dowodów sugeruje, że wybory nie były ani wolne, ani sprawiedliwe. Głosowanie nie było nadzorowane przez żadną uznaną instytucję monitorującą. OBWE odnotowuje, że nie była w stanie zaobserwować kluczowych aspektów procesu wyborczego z uwagi na "[b]rak terminowego zaproszenia ponad dwa miesiące po ogłoszeniu wyborów." Cała kampania wyborcza była naznaczona doniesieniami o zastraszaniu i przemocy ze strony białoruskich organów ścigania. Raport po wyborach przygotowany przez OBWE podkreśla "dowody nadmiernego użycia siły przez policję w całej Białorusi w obliczu przytłaczająco pokojowych protestów," w tym ataki na protestujących, niezależnych obserwatorów wyborczych oraz dziennikarzy. Ponad 6,000 osób zostało aresztowanych w pierwszych trzech dniach protestów po wyborach. UE nie uznaje wyników wyborów przedstawionych przez białoruskie władze, ponieważ proces wyborczy nie spełniał międzynarodowych standardów oczekiwanych od państwa uczestniczącego w OBWE. Według danych statystycznych i niezależnych obserwatorów, oficjalny wynik wyborów prezydenckich został sam w sobie poważnie sfałszowany. Wspólne działania monitorujące trzech organizacji pozarządowych demonstrują skalę fałszerstw na podstawie protokołów wyborczych z 1,310 lokali wyborczych w całej Białorusi i konkludują, że ogłoszony wynik (80% głosów oddanych na Łukaszenkę) jest matematycznie "niemożliwy" (s. 7). Analiza gazety Novaya Gazeta pokazuje, że wykluczenie "anomalnych" okręgów wyborczych z oficjalnych wyników spowodowałoby spadek procentu Łukaszenki do 43%, a wzrost Tsikhanouskaya do 45%, w takim przypadku musiałoby zostać ogłoszone drugie tura. Kilka dni po wyborach przewodniczący lokalnej komisji wyborczej w Witebsku przyznał, że wyniki w jego okręgu zostały sfałszowane na osobiste polecenie gubernatora regionu.