DISINFO: Obama przeprowadził zamach stanu na Ukrainie, umożliwiając nazistom przejęcie władzy.
PODSUMOWANIE
Największym gorącym punktem, w którym najprawdopodobniej może wybuchnąć światowa wojna nuklearna, jest Ukraina, po przewrocie przeprowadzonym przez Baracka Obamę w lutym 2014 roku na Ukrainie (na granicy z Rosją), który nielegalnie i brutalnie obalił demokratycznie wybranego prezydenta Ukrainy i zastąpił go rasistowsko-faszystowskim (lub nazistowskim) antyrosyjskim reżimem, który natychmiast rozpoczął operację czystek etnicznych w swoim dalekim południu i dalekim wschodzie, aby wyeliminować wyborców, którzy (w dalekim wschodzie, w regionie Donbasu) głosowali na niego w 90%+ oraz (w dalekim południu, w tym na Krymie) głosowali na niego w 75%+.
ODPOWIEDŹ
Katalog powtarzających się pro-kremlowskich roszczeń dezinformacyjnych na temat Euromajdanu i Nazi/faszystowskiej Ukrainy oraz obecności USA w Europie.
W Ukrainie nie doszło do zamachu stanu. Demonstracje, które zaczęły się w Kijowie w listopadzie 2013 roku, nazywane "Majdanem" lub "Euromajdanem", były wynikiem frustracji narodu ukraińskiego związanej z ostatnią chwilą zwrotu byłego prezydenta Janukowycza, kiedy to, po siedmiu latach negocjacji, odmówił podpisania Umowy stowarzyszeniowej UE–Ukraina i wstrzymał postęp w kierunku bliższych relacji Ukrainy z UE na skutek presji Rosji.
Żaden międzynarodowy organ nie uznaje tzw. referendum na Krymie. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję zatytułowaną „Integralność terytorialna Ukrainy”, w której stwierdzono, że referendum na Krymie było nieważne i nie mogło stanowić podstawy do jakiejkolwiek zmiany statusu półwyspu. 17 grudnia 2018 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ potwierdziło swoje nieuznanie nielegalnej aneksji Krymu. Unia Europejska nie uznaje i nadal zdecydowanie potępia to naruszenie prawa międzynarodowego.
Wojna w Ukrainie to dobrze udokumentowany akt agresji ze strony rosyjskich sił zbrojnych, trwający od lutego 2014 roku.
Mit o Ukrainie rządzonej przez nazistów był kamieniem węgielnym rosyjskiej dezinformacji na temat kraju od samego początku protestów Euromajdanu w latach 2013-14, kiedy to był używany do zdyskredytowania proeuropejskiego powstania ludowego w Kijowie, a następnie szerszego prozachodniego zwrotu w polityce zagranicznej Ukrainy. Grupy skrajnej prawicy miały bardzo ograniczoną obecność podczas samego Euromajdanu i osiągnęły słabe wyniki w wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych w 2014 roku. W wyborach w 2019 roku kandydaci skrajnej prawicy osiągnęli bardzo niskie wyniki (1-2%) i nie osiągnęli 5% minimum gwarantującego wejście do parlamentu.