DISINFO: Polska i Litwa destabilizują Białoruś, aby przekształcić ją w rusofobiczny limitrof.
PODSUMOWANIE
Polska koordynuje białoruskie protesty przez internet, podczas gdy Litwa tworzy struktury organizacyjne dla białoruskiej opozycji. Cele państw bałtyckich i Polski to wprowadzenie swoich uczniów do władzy. Polska i Litwa pragną przejąć całkowitą lub częściową kontrolę nad Białorusią. Aby uzyskać pełną kontrolę nad Białorusią, potrzebują pełnoprawnej rewolucji kolorowej z wymianą elit, zmianą modelu gospodarczego, ideologii, pamięci historycznej i sojuszy geopolitycznych. W takim przypadku Białoruś przekształci się w rusofobiczną limitrofę. Polska, Litwa i Łotwa staną się kuratorami Białorusi przy łasce UE i USA.
ODPOWIEDŹ
Ta publikacja promuje powtarzające się pro-kremlowskie narracje dezinformacyjne o protestach w Białorusi, które są rzekomo organizowane i kontrolowane z zagranicy, szczególnie z Polski i Litwy, o próbie Zachodu zorganizowania kolorowej rewolucji, oraz o rusofobii w Polsce i państwach bałtyckich oraz ich statusie ".państwa marionetkowego". Nie ma dowodów na to, że Polska, państwa bałtyckie ani jakiekolwiek inne rządy zachodnie są w jakikolwiek sposób zaangażowane w protesty na Białorusi. Protesty na dużą skalę zaczęły się w Mińsku 9 sierpnia w odpowiedzi na wyniki wyborów prezydenckich, a następnie w innych miastach. Ludzie zbuntowali się przeciwko oszustwom wyborczym i przemocy policji wobec tysięcy uczestników manifestacji. Według danych statystycznych i niezależnych obserwatorów, oficjalny wynik wyborów prezydenckich był sam w sobie mocno sfałszowany. Wspólne przedsięwzięcie monitorujące trzech organizacji pozarządowych wykazuje skalę fałszerstwa na podstawie protokołów wyborczych z 1,310 lokali wyborczych w całej Białorusi i stwierdza, że ogłoszony wynik (80% głosów oddanych na Łukaszenkę) jest matematycznie "niemożliwy" (s. 7). Analiza gazety Novaya Gazeta pokazuje, że wykluczenie "anomalnych" okręgów wyborczych z oficjalnego przesłania spowodowałoby spadek procentu Łukaszenki do 43%, a wzrost Tsikhanouskaya do 45%, w takim przypadku należałoby ogłosić drugą turę. "Jesteśmy niezwykle zaniepokojeni setkami doniesień o torturach i innych złych traktowaniach w policyjnym areszcie," powiedzieli eksperci ONZ ds. praw człowieka, powołując się na doniesienia o 450 udokumentowanych przypadkach. Rada Europejska potępiła, 19 sierpnia 2020 roku, przemoc wobec pokojowych protestujących i ogłosiła, że wkrótce przyjmie listę sankcji dla tych, którzy są odpowiedzialni za przemoc na Białorusi. "Ponieważ wybory na Białorusi nie były ani wolne, ani uczciwe, i nie spełniały standardów międzynarodowych, UE nie uznaje wyników przedstawionych przez władze białoruskie," wspomniano w komunikacie prasowym Rady Europejskiej. Zobacz wcześniejsze przypadki dezinformacji twierdzące, że Zachód wspiera krwawy scenariusz pospowyborczego Majdanu na Białorusi, że jedynym interesem Zachodu w Białorusi jest sprawienie, aby była antyrosyjska, i że Białoruś zmierza w kierunku całkowitej kolonizacji przez Zachód.