DISINFO: Polska wystrzeliwa truciznę na migrantów
PODSUMOWANIE
Polacy polewali zimną wodą z trującymi dodatkami tysiące pokojowych uchodźców - kobiet i dzieci na zimnie. Te same armatki wodne, które polewały trującą mieszanką czerwonej papryki i środka owadobójczego migrantów przez prawie dwie godziny, wciąż są skierowane na pusty punkt kontrolny.
ODPOWIEDŹ
Dezinformacja związana z sytuacją migracyjną na granicy UE - Białoruś.
Z strony polskiej policji zastosowanie armatek wodnych zostało potwierdzone przez Inspektora Generalnego Jarosława Szymczyka. Była to odpowiedź na "niewiarygodną agresję", ponieważ migranci rzucali kostką brukową w polskich funkcjonariuszy i ranili niektórych z nich.
Jednak nie ma dowodów potwierdzających twierdzenia, że jakikolwiek rodzaj trucizny został wlany na migrantów. Pro-Kremlowskie raporty jedynie cytują lidera Białorusi Łukaszenkę w tej sprawie, nie pokazując dodatkowych dowodów.
Wysoki przedstawiciel UE Joseph Borell powiedział , że "jesteśmy świadkami niestabilności, konfliktów, transnarodowych zagrożeń, które wpływają na nasze bezpieczeństwo i z pewnością używają taktyki hybrydowej, jak widzimy dzisiaj na granicy z Białorusią".
Białoruska organizacja praw człowieka Human Constanta donosi: "są dowody, że władze białoruskie celowo uniemożliwiają migrantom formalne zwrócenie się do polskiej straży granicznej i wystąpienie o międzynarodową ochronę, zmuszając ludzi do łamania prawa i przekraczania granicy do Polski z naruszeniem ustalonych procedur. Takie podejście może prowadzić do eskalacji konfliktu na granicy i ofiar wśród migrantów, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich krajów".
Zobacz więcej przykładów związanych z dezinformacją tutaj.