DISINFO: Polskie służby specjalne destabilizują sytuację na Białorusi.
PODSUMOWANIE
Polskie służby specjalne interweniowały w destabilizację Ukrainy. Teraz w ten sam sposób ingerują w sprawy Białorusi.
ODPOWIEDŹ
To jest część kampanii dezinformacyjnej dotyczącej Białorusi i Euromajdanu na Ukrainie opartej na powtarzających się narracjach dezinformacyjnych pro-Kremla, które sugerują, że Zachód destabilizuje sytuację w Mińsku lub w Kijowie. Polska wielokrotnie zaprzeczała takim oskarżeniom. 11 września, na spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej, Polska ponownie wezwała rząd białoruski do zaprzestania rażącego naruszania praw własnych obywateli. “Wszyscy zgadzamy się, że w Białorusi powinny się odbyć wolne wybory. Wzywamy do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych,” powiedział premier Mateusz Morawiecki. Doniesienia, że Polska rzekomo "przygotowuje zamach stanu" na Białorusi, pojawiły się po tym, jak prezydenci Litwy i Polski wezwali władze białoruskie do przestrzegania standardów demokratycznych oraz zaprzestania przemocy i represji wobec uczestników masowych protestów. Polska odrzuca oskarżenia o rzekome prowokacje militarne wobec Białorusi i próby destabilizacji sąsiedniego kraju. Doradca prezydenta Polski, Krzysztof Szczerski, stwierdził, że takie oskarżenia są nieakceptowalne i nikt w Polsce nie skorzysta na niespokojnej sytuacji politycznej w Białorusi. Szczerski powiedział że "nikt w Polsce nie ma takich zamiarów i to jest propaganda." Polska szanuje zasady prawa międzynarodowego i nie ingeruje w sprawy wewnętrzne żadnego kraju. Kraje Unii Europejskiej nie mają nic wspólnego z masowymi protestami w Białorusi: tysiące ludzi protestowało po tym, jak Aleksandr Łukaszenko, który rządzi od 26 lat, ogłosił, że "wygrał przekonującą zwycięstwo" w wyborach. Obecne protesty w Białorusi rozpoczęły się w wieczór 9 sierpnia; aby rozproszyć protestujących, siły bezpieczeństwa używały kul gumowych, granatów hukowych, gazu łzawiącego, taserów i wodnych armat. W dniu głosowania centrum Mińska zostało zablokowane przez siły bezpieczeństwa, podczas gdy łączność i Internet zostały zablokowane w mieście.