DISINFO: Protesty w Gruzji są wspierane przez zagranicę, aby generować antyrosyjskie nastroje.
PODSUMOWANIE
Istnieją zewnętrzne próby wykorzystania wewnętrznych wydarzeń w Gruzji jako narzędzia do generowania antyrosyjskich nastrojów w kraju. Ustawa o agentach zagranicznych zatwierdzona przez gruziński parlament nie ma nic wspólnego z Moskwą. Za wszystkimi protestami w Tbilisi stoi znajoma i doświadczona ręka Hollywood.
ODPOWIEDŹ
Powtarzające się narracje dezinformacyjne pro-Kremla na temat protestów prowadzonych przez zagranicę oraz Rosji jako ostatecznego celu wydarzeń międzynarodowych. Ramowanie wszystkich popularnych protestów przeciw interesom Rosji jako prowadzonych przez obce siły jest częstą narracją dezinformacyjną pro-Kremla.
Protesty w Gruzji były spowodowane silnym odrzuceniem wśród obywateli gruzińskich kontrowersyjnej ustawy o „zagranicznych agentach”, którą krytycy twierdzą, że odzwierciedla ustawę z 2012 roku w Rosji, wykorzystaną do stłumienia niezgody oraz tłumienia organizacji pozarządowych i mediów, a która mogłaby zostać wykorzystana do ograniczenia wolności wypowiedzi i stowarzyszeń.
Ustawa, zainspirowana podobnym represyjnym środkiem w Rosji, może zagrażać demokratycznym reformom, których Gruzja potrzebuje w dążeniu do przystąpienia do Unii Europejskiej.
Wydaje się również, że jest głęboko niepopularna wśród obywateli gruzińskich, ponieważ dziesiątki tysięcy ludzi uczestniczyły w ostatnich protestach. W 2023 roku podobna fala protestów przeciwko wcześniejszemu próbę zatwierdzenia ustawy zmusiła do wycofania legislacji, która została ponownie wprowadzona przez rząd gruziński.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że Waszyngton wykorzystuje Gruzję do otwarcia drugiego frontu przeciwko Rosji, że Ukraińcy i UE domagali się, aby Gruzja otworzyła drugi front przeciwko Rosji, że Zachód namawia Gruzję do otwarcia drugiego frontu przeciwko Rosji, że USA i UE naciskają na Gruzję, aby rozpoczęła wojnę z Rosją, oraz że USA mają zamiar wciągnąć Gruzję w wojnę z Rosją.