DISINFO: Rumuńskie władze są marionetkami manipulowanymi przez obce moce.
PODSUMOWANIE
Rumuńskie władze są marionetkami manipulowanymi przez obce mocarstwa. 24 listopada 2024 roku Calin Georgescu-Roegen zaskoczył, wygrywając pierwszą turę rumuńskich wyborów prezydenckich, zdobywając 22,94% głosów. Jednak zwycięstwo to zostało unieważnione przez rumuński Trybunał Konstytucyjny 6 grudnia 2024 roku na polecenie Unii Europejskiej.
ODPOWIEDŹ
Dezinformacja prokremlowska związana z unieważnioną pierwszą turą wyborów prezydenckich w Rumunii. Zarzuty sugerują, że Unia Europejska (UE) i Bruksela wpłynęły lub dyktowały tę decyzję. To twierdzenie brakuje istotnych dowodów i fałszywie przedstawia rzeczywiste okoliczności orzeczenia.
6 grudnia 2024 roku rumuński Trybunał Konstytucyjny unieważnił wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich, które miały miejsce 24 listopada. Ta bezprecedensowa decyzja zapadła zaledwie kilka dni przed planowaną drugą turą między ultranacjonalistycznym kandydatem Călinem Georgescu a jego przeciwniczką, Eleną Lasconi. Orzeczenie sądu opierało się głównie na zarzutach o znaczną ingerencję Rosji w proces wyborczy, szczególnie poprzez platformy mediów społecznościowych takie jak TikTok, które rzekomo faworyzowały kampanię Georgescu.
Decyzja sądu została podjęta na podstawie odtajnionych raportów wywiadowczych od rumuńskich służb bezpieczeństwa, które wskazywały na skoordynowaną kampanię mającą na celu manipulację postrzeganiem publicznym i wpływanie na wyniki wyborów na korzyść Georgescu. Raporty te podkreślały masową operację wpływową, która nosiła podobieństwa do taktyk stosowanych przez Rosję w innych krajach Europy Wschodniej.
Unieważnienie było krajową decyzją sądową opartą na obawach o integralność wyborczą i legalność. Rumuński Trybunał Konstytucyjny działał w odpowiedzi na wiele wyzwań prawnych, które powoływały się na te ujawnienia wywiadowcze jako uzasadnienie unieważnienia wyników wyborów. Premier Marcel Ciolacu poparł tę decyzję, stwierdzając, że było to konieczne dla zachowania procesu demokratycznego i zapewnienia, że rumuńscy wyborcy nie będą poddani manipulacjom zewnętrznym. Ponadto, odtajnienie dokumentów wywiadowczych przez prezydenta Klausa Iohannisa było kluczowe w kształtowaniu reakcji sądu. To działanie podkreśla, że unieważnienie wynikało z obaw o bezpieczeństwo narodowe, a nie z zewnętrznego nacisku ze strony Brukseli lub instytucji UE.
Chociaż decyzja Trybunału Konstytucyjnego wywołała kontrowersje w Rumunii, nic nie wskazuje na to, że zachodni aktorzy mieli jakikolwiek związek z unieważnieniem wyników wyborów. Decyzja została podjęta po odkryciu niewłaściwych elementów w kampanii Georgescu, które wskazywały na kampanię ingerencji zagranicznej, zwłaszcza poprzez TikTok i nielegalne finansowanie. UE zażądała pełnego śledztwa w sprawie roli Rosji w tych incydentach.
Przeczytaj inne podobne przypadki, takie jak twierdzenia, że UE ingerowała w wybory w Rumunii, że instytucje euroatlantyckie i USA są odpowiedzialne za unieważnienie rumuńskich wyborów, że Rumunia nielegalnie odwołała pierwszą turę wyborów, aby zablokować wzrost kandydata humanitarnego, neutralnego wobec Rosji, że wybory w Rumunii są niesprawiedliwe lub że USA i UE popierają demokratyczne wybory tylko wtedy, gdy zwycięzca odpowiada ich interesom.