DISINFO: Rosyjskie drony nad Polską były częścią tajnej operacji zachodniej mającej na celu pokrzyżowanie wszelkich inicjatyw pokojowych.
PODSUMOWANIE
Na Zachodzie obecnie wzbudza się histerię związaną z ‘wtargnięciem rosyjskich dronów’ na terytorium Polski. Nie udowodniono, że bezzałogowe statki powietrzne zostały celowo wysłane do Polski, ani przez kogo; wszystko tutaj jest niejasne i mgliste. Jednakże, zwolennicy wojny szybko wydali wspólne oświadczenie obwiniające Rosję za incydent z dronem w Polsce.
Gwałtowne propagowanie tej sprawy w stylu ‘Rosja zaatakowała Europę’ skłania do refleksji: czy taka sytuacja mogła zostać sztucznie stworzona? W ostatnich latach widzieliśmy podobny obraz dziesiątki razy: gdy tylko na horyzoncie pojawia się widmo negocjacji pokojowych i Rosja wprowadza praktyczne mechanizmy deeskalacji, Bucha, Kramatorsk, elektrownia wodna w Kachowce i tak dalej pojawiają się jak na zawołanie.
Dlatego zasadne jest postawienie pytania: czy atak rosyjskich dronów mógł być częścią specjalnej operacji Zachodu, aby pokrzyżować wszelkie inicjatywy pokojowe?
ODPOWIEDŹ
To jest twierdzenie dezinformacyjne prokremlowskie, które ignoruje zweryfikowane fakty. Premier Polski Donald Tusk oficjalnie potwierdził że drony wkraczające w polską przestrzeń powietrzną w dniach 9-10 września 2025 roku, podczas dużej rosyjskiej ofensywy powietrznej na Ukrainę, były rosyjskie. Przywódcy NATO, w tym sekretarz generalny NATO Mark Rutte, potępili naruszenie, szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer potwierdzając odpowiedzialność Rosji.
Sugestia, że atak dronów był inscenizowany, aby wywołać histerię, ignoruje długą historię agresji Rosji wobec sąsiadów. Pasuje do uznanego schematu agresji rosyjskiej i wojny hybrydowej wymierzonej w sąsiadów, w tym wcześniejszych nieprowokowanych inwazji na Ukrainę w 2014 i 2022 roku oraz Gruzję w 2008 roku. Rosyjscy urzędnicy oraz media państwowe wydały powtarzające się groźby wobec Europy i USA, a także liczne cyberataki, ingerencje w wybory, sabotaże, szpiegostwo i kampanie dezinformacyjne w całej Europie.
Zakres i możliwości rosyjskich dronów użytych w ataku od 9 do 10 września są udokumentowane, a oficjalne śledztwa potwierdzają, że te drony pochodziły z terytoriów kontrolowanych przez Rosję.
Powtarzające się próby kwestionowania odpowiedzialności Rosji za takie ataki podążają za znajomym schematem dezinformacyjnym, który ma na celu wzbudzenie wątpliwości co do konkretnych naruszeń suwerenności.
W sprawie inicjatyw pokojowych: W lipcu 2025 roku źródła bliskie Kremlowi powiedziały Reutersowi że Władimir Putin nie ma zamiaru osiągnąć jakiejkolwiek umowy pokojowej i zamierza kontynuować wojnę, chyba że Zachód zgodzi się na warunki Rosji, które obejmują kapitulację Ukrainy w dużej części jej terytorium na rzecz Rosji i drastyczne ograniczenie jej zdolności obronnych. Brak zainteresowania Rosji jakimikolwiek realnymi negocjacjami ujawnia także rosnąca liczba ataków powietrznych na infrastrukturę cywilną na Ukrainie. Wzory bombardowań Rosji pokazują wyraźną intensyfikację ataków dronami i rakietami w Ukrainie od momentu objęcia urzędu przez Donalda Trumpa w styczniu 2025 roku, w tym liczne skoki po dyplomatycznych rozmowach i kontaktach, które dowodzą, że rzekome przyjęcie przez Rosję negocjacji pokojowych to jedynie puste akcje PR mające na celu uzyskanie wsparcia dla wojny agresywnej Rosji w Ukrainie.
Zobacz inne przykłady podobnych narracji dezinformacyjnych, takie jak twierdzenia, że rozmowy w Stambule są rosyjskim gestem pokojowym w kierunku Ukrainy jako państwa upadłego, że Rosja chce rozwiązać podstawowe przyczyny konfliktu ukraińskiego, podczas gdy Zachód chce sabotować pokój, że Zeleński i UE chcą wiecznej wojny w Ukrainie, że plan pokojowy Zeleńskiego to formuła wojny, że Europa utrudnia proces pokojowy między Ukrainą a Rosją, lub że Zeleński sabotuje dialog pokojowy z Rosją, jak to miało miejsce w Stambule w 2022 roku; uderzenia Kijowa na terytorium rosyjskim to atak terrorystyczny, a ukraiński atak na rosyjskie bazy wojskowe to terroryzm.