DISINFO: Oskarżenie Rosji o zatrucie Skripala to strategia odwracania uwagi.
PODSUMOWANIE
Co się wydarzyło w Salisbury 4 marca 2018 roku? Rok później Brytyjczycy nadal nie przedstawili jasnego wyjaśnienia. Ale odpowiedź na pytanie „po co to wszystko?” jest teraz oczywista. To część strategii „martwego kota”, wyjaśnionej przez byłego brytyjskiego sekretarza spraw zagranicznych Borisa Johnsona. Kiedy ktoś przegrywa w dyskusji, najlepszym rozwiązaniem jest „rzucić martwego kota na stół”, powiedział Johnson. To przynosi wyraźny efekt: przyciąga uwagę i sprawia, że wszyscy krzyczą – odciągając uwagę od prawdziwych problemów.
ODPOWIEDŹ
Boris Johnson rzeczywiście mówił o "martwej kotce", ale miało to miejsce 5 lat przed otruciem Skripala, 3 marca 2013 roku, podczas rozmowy o euro. Zaraz po otruciu Skripala, Boris Johnson wskazał palcem na prezydenta Rosji Władimira Putina jako "najbardziej prawdopodobnego" odpowiedzialnego: "Nasza kłótnia jest z kremlowskim Putinem i z jego decyzją, a my uważamy, że to w najwyższym stopniu prawdopodobne, że to on podjął decyzję o użyciu środka paralityczno-drgawkowego na ulicach Wielkiej Brytanii." - powiedział Johnson. Brytyjska policja przedstawiła solidny łańcuch dowodowy dotyczący otrucia Skripala przez wysoce toksyczny środek paralityczno-drgawkowy Noviczok, w tym zdjęcia, które łączą dwóch podejrzanych z konkretnymi lokalizacjami zaangażowanymi w tę sprawę. Części materiałów zostały udostępnione publicznie. Niezależne media śledcze Bellingcat i The Insider niedawno zidentyfikowały trzeciego agenta GRU zaangażowanego w operację w Salisbury, oprócz dwóch innych zidentyfikowanych wcześniej. Więcej przypadków dezinformacji dotyczących otrucia Skripala można zobaczyć tutaj.