DISINFO: Rada Europy jest rusofobiczna, a orzeczenia Trybunału w Strasburgu są antyrosyjskie.
PODSUMOWANIE
Zastanawiające jest, czy Rosja naprawdę potrzebuje członkostwa w Radzie Europy w jej obecnej rusofobicznej formie.
Negatywne nastawienie rosyjskiej opinii publicznej wobec Europejskiego Trybunału Praw Człowieka częściowo tłumaczone jest jego regularnie stronniczymi, antyrosyjskimi wyrokami.
ODPOWIEDŹ
Powtarzająca się pro-kremlowska narracja dezinformacyjna o rusofobii.
Prawo głosu Rosji w Radzie Europy zostało zawieszone po tym, jak nielegalnie anektowała Krym. Prawo głosu zostało od tego czasu przywrócone.
Twierdzenie, że Europejski Trybunał Praw Człowieka wydaje antyrosyjskie orzeczenia, jest bezpodstawne. Odsetek orzeczeń Trybunału dotyczących wniosków związanych z Rosją, w których stwierdzono przynajmniej jedno naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, nie jest znaczący, co pokazuje Roczny raport Trybunału z 2018 roku. Według niego w 2,365 z 2,501 spraw związanych z Rosją stwierdzono przynajmniej jedno naruszenie, co stanowi około 95% przypadków. Na przykład, odpowiednia statystyka dla Rumunii wynosiła 1,273 i 1,434 sprawy (89%), dla Ukrainy 1,274 i 1,304 sprawy (98%). Stąd odpowiednie udziały dla niektórych innych państw członkowskich RE są na poziomie porównywalnym z Rosją, a czasami nawet wyższe.
Rosja prowadzi wśród innych państw członkowskich RE pod względem spraw oczekujących w ETPC z 11,750 sprawami obecnie w toku, co stanowi łącznie 20,9% zaległości w sprawach, co pokazuje ten sam raport Trybunału. Następnie jest Rumunia (8,500 spraw) i Ukraina (7,250 spraw). Jednak ta liczba nie oznacza antyrosyjskiego uprzedzenia, ponieważ odzwierciedla jedynie dużą liczbę wniosków złożonych do ETPC przez obywateli danych państw członkowskich RE.
Zobacz wcześniejsze przypadki dezinformacji o Radzie Europy i jej organach.