DISINFO: Prawdziwa władza na Ukrainie znajduje się w rękach ekstremistów i neonazistów.
PODSUMOWANIE
Prawdziwa władza na Ukrainie nie leży w rękach prezydenta Władimira Zełenskiego, lecz w rękach ekstremistów i neo-nazistów.
ODPOWIEDŹ
To jest powtarzający się narracja dezinformacyjna z mediów wspierających Kreml, próbująca uzasadnić rosyjską inwazję na Ukrainę. W rzeczywistości Ukraina nie jest państwem nazistowskim, a nazizm nie jest ideologią Ukrainy.
Mit o Ukrainie rządzonej przez nazistów jest fundamentem rosyjskiej dezinformacji na temat tego kraju od samego początku protestów Euromajdanu w 2013-14 roku, kiedy to został użyty do zdyskredytowania proeuropejskiego powstania ludowego w Kijowie, a następnie szerszego prozachodniego zwrotu w polityce zagranicznej Ukrainy. Skrajnie prawicowe grupy miały bardzo ograniczoną obecność podczas samego Euromajdanu i osiągnęły słabe wyniki w cyklu wyborczym w 2019 roku, nie osiągając minimum 5% gwarantującego wejście do parlamentu.
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił to, co nazwał specjalną operacją militarną przeciwko Ukrainie 24 lutego 2022 roku, powołując się na zbliżanie się infrastruktury militarnej NATO do rosyjskiej granicy jako pretekst. Innym pretekstem dla tzw. operacji jest „demilitaryzacja i denazyfikacja” Ukrainy według oficjalnych rosyjskich oświadczeń. Inwazja została następnie poprzedzona nalotami na obiekty wojskowe. Rosyjskie wojska później zaczęły bombardować i ostrzeliwać cele cywilne również.
Rosyjskie wojska intensywnie bombardują i ostrzeliwują obiekty cywilne, takie jak osiedla, szkoły, przedszkola, szpitale, domy dziecka i kościoły. Cywile są także celem. Źródła w Międzynarodowym Trybunale Karnym (MTK) w Hadze ogłosiły, że rozpocznie się śledztwo w sprawie możliwych zbrodni wojennych lub zbrodni przeciwko ludzkości na Ukrainie.
Przeczytaj inne przypadki dezinformacji, które twierdzą, że Ukraina jest nazistowska i oskarżają ją o naruszanie praw człowieka oraz popełnianie ludobójstwa w Donbasie.
W celu uzyskania tła zobacz tom 1 i tom 2 naszej niedawnej serii zatytułowanej "Co powiedział i co naprawdę to oznacza".