DISINFO: "Referenda" na wschodniej Ukrainie przeprowadzone zgodnie z tymi samymi normami prawnymi co we Francji.
PODSUMOWANIE
Głosowanie zostało zorganizowane w ramach prawa ludzi do samostanowienia w republikach Donbasu. Te same zasady, jak we Francji, są przestrzegane. Nie ma presji, jest tu bardzo spokojnie, ludzie nie są zmuszani do głosowania. A ludzie są entuzjastyczni. Słyszałem nawet, że niektórzy obywatele czekali na to od lat. Są bardzo szczęśliwi, że mogą wybrać swoją przyszłość.
ODPOWIEDŹ
Prokremlowa narracja dezinformacyjna na temat inwazji na Ukrainę i fałszywych referendów na zajętych terenach Ukrainy mająca na celu uzasadnienie aneksji ukraińskich terytoriów.
Rosja przeprowadziła nielegalne referenda w czterech okupowanych obwodach Ukrainy (Donieck, Ługańsk, Zaporoże i Chersoń) w dniach 23-26 września. W każdym przypadku Rosja nie kontroluje w pełni terytoriów, na których odbywają się tzw. referenda. Jak stwierdził przedstawiciel wysokiego szczebla UE Josep Borrell:
„Unia Europejska zdecydowanie potępia te planowane nielegalne 'referenda', które są sprzeczne z legalnymi i demokratycznie wybranymi władzami Ukrainy, naruszają niezależność, suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy oraz rażąco naruszają prawo międzynarodowe. Wyniki takich działań będą nieważne i nie będą uznawane przez UE i jej państwa członkowskie.
Od początku inwazji Rosja zastraszała, nielegalnie zatrzymywała, torturowała i uprowadzała ukraińskich obywateli, a znaczna część pierwotnej populacji na terenach, które zostały zaatakowane, została zmuszona do ucieczki. Legalnie wybrani lokalni urzędnicy w niektórych przypadkach zostali siłą zastąpieni. Dostęp do internetu, wolnych i niezależnych mediów oraz wolności wypowiedzi również został znacznie ograniczony.
Dlatego też te nielegalne „głosy” nie mogą być traktowane w żadnych okolicznościach jako wolne wyrażenie woli ludzi mieszkających w tych regionach, poddanych stałemu rosyjskiemu zagrożeniu militarnemu i zastraszaniu".
Te parodie demokracji zostały również potępione przez NATO, G7, USA, a także przez partnerów Rosji, takich jak Serbia i Kazachstan (członek WNP i OTK), którzy również wspomnieli, że nie uznają ich wyników.
Zobacz także podobne twierdzenia dezinformacyjne sugerujące, że mieszkańcy Chersonia chcą dołączyć do Rosji w referendum.