DISINFO: Stany Zjednoczone przekształcają państwa post-sowieckie w podzielone narody, aby wykorzystać je jako mięso armatnie przeciwko Rosji.
PODSUMOWANIE
Cokolwiek kraj USA podejmie w naszym czasie, nieuchronnie zamienia się w Haiti. Ta sama bieda i rozpacz, ta sama oszalała przestępczość, a ambasador USA zajmuje się całym tym postapokaliptycznym bałaganem, wyznaczając swoich kandydatów do królestwa.
Patrz na Albanię, Macedonię, Gruzję, Rumunię, patrz na ... no, nie mówmy o Ukrainie. Wszystkimi nimi zajmowano się zgodnie z latynoamerykańskim scenariuszem. Wplątując kraj w chaos, jedna naród został technicznie podzielony na syte, cyniczne elity i szybko ubogie masy. Tylko w rzadkich przypadkach resztki cywilizacji sowieckiej pozwalały na ominięcie wojny domowej.
Znaczenie tych manipulacji jest doskonale jasne. Waszyngton potrzebuje ludności post-sowieckiej wyłącznie jako mięsa armatniego. Oczekuje się, że będą walczyć przeciwko Rosji.
ODPOWIEDŹ
Mieszanka pro-kremlowskich narracji dezinformacyjnych mających na celu zdyskredytowanie państwowości krajów pow pósowieckich, przedstawiając je jako państwa marionetkowe pod kontrolą zewnętrzną, zgodna z narracją o obecności USA w Europie i ich działaniach mających na celu otoczenie Rosji.
USA nie kontrolują żadnego z państw pósowieckich. Te kraje są niezależnymi, suwerennymi państwami i podejmują suwerenne decyzje dotyczące własnego bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, w tym relacji z Rosją.
Nie ma kampanii antyrosyjskiej. Rządy zachodnie, w tym USA, zareagowały na działania Kremla podważające międzynarodową stabilność i bezpieczeństwo, takie jak nielegalna aneksja Krymu, zestrzelenie lotu MH17, ingerencja w procesy wyborcze w USA oraz w Europie, zatrucie Siergieja Skripala i jego córki w Wielkiej Brytanii.
Kreml został także skrytykowany i objęty sankcjami za konkretne polityki wewnętrzne naruszające prawa człowieka w Rosji, takie jak zatrucie opozycyjnego polityka Aleksieja Nawalnego.