DISINFO: Zachodnia wspierana przewrót na Ukrainie rozdzielił kraj.
PODSUMOWANIE
Cztery lata temu w ten weekend, demokratycznie wybrany, choć głęboko skorumpowany, rząd Ukrainy został obalony w zamachu stanu wspieranym przez Zachód, co uruchomiło łańcuch wydarzeń, rozdzierając jeden z największych krajów Europy. Ruch „EuroMaidan” zobowiązał się do wyeliminowania korupcji, poprawy standardów życia i integracji Ukrainy z zachodem. W każdym z tych aspektów poniósł katastrofalną porażkę. Ludzki koszt Majdanu był również niezwykły. Biorąc pod uwagę, że reżim po zamachu stanu/rewolucji był dominowany przez zachodnich Ukraińców, na wschodzie i południu rozpoczęła się insurgencja, a etniczni Rosjanie obawiali się, że ich kultura padnie ofiarą nacjonalistów. W związku z tym, przy wsparciu Moskwy w różnym stopniu, Krym oraz części Ługańska i Donbasu oddzieliły się od Ukrainy. I podczas gdy ten pierwszy (gdzie tysiące rosyjskich żołnierzy już legalnie stacjonowały) cieszył się płynym rozwodem, te ostatnie przetrwały okropną wojnę, która dotychczas pochłonęła ponad 10 000 ofiar śmiertelnych. Nie widać końca tej sytuacji, ponieważ Kijów odmawia spełnienia swoich zobowiązań wynikających z porozumień pokojowych z Mińska, a Moskwa nie wykazuje oznak złagodzenia swojego stanowiska dotyczącego pełnej realizacji umowy.
ODPOWIEDŹ
Nie było zamachu stanu na Ukrainie cztery lata temu. Demonstracje, które rozpoczęły się w Kijowie w listopadzie 2013 roku – zwane „Majdanem” lub „Euromajdanem” – nie były wywołane z zewnątrz, lecz były wynikiem frustracji ukraińskiego narodu spowodowanej ostatnią zmianą zdania byłego prezydenta Janukowycza, który po siedmiu latach negocjacji odmówił podpisania Umowy Stowarzyszeniowej UE–Ukraina i wstrzymał postęp w kierunku bliższych relacji Ukrainy z UE pod wpływem rosyjskich nacisków. Żądania protestujących obejmowały reformę konstytucyjną, silniejszą rolę parlamentu, utworzenie rządu jedności narodowej, koniec korupcji, wcześniejsze wybory prezydenckie oraz zakończenie przemocy. Unia Europejska nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i nadal potępia to naruszenie prawa międzynarodowego, a działania Rosji pozostają bezpośrednim wyzwaniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego, mając poważne konsekwencje dla międzynarodowego porządku prawnego, który chroni jedność i suwerenność wszystkich państw.