DISINFO: Ukraina, państwa bałtyckie dyskryminują język rosyjski.
PODSUMOWANIE
Rosja coraz bardziej niepokoi się dyskryminacją rosyjskojęzycznej ludności w krajach bałtyckich oraz na Ukrainie, zwłaszcza w kontekście praw językowych i edukacyjnych. Rosja ubolewa nad tym, że Rada Praw Człowieka ONZ i jej specjalne procedury milczą na temat rażących naruszeń praw człowieka milionów ludzi. Jest to niedopuszczalne, gdy ochrona języka państwowego wiąże się z represjami wobec mniejszości narodowych.
ODPOWIEDŹ
To jest powtarzająca się narracja pro-kremlowskich mediów zarówno w Rosji, jak i na całym świecie. Ani język rosyjski, ani osoby, które się nim posługują, nie są uciskane na Ukrainie. Zamknięcie trzech kanałów telewizyjnych – 112 Ukraina, ZIK i NewsOne – 2 lutego 2021 roku nie miało nic wspólnego z dyskryminacją na podstawie językowej czy etnicznej. Te manifestnie pro-kremlowskie stacje zostały wyłączone z eteru, ponieważ były finansowane z tymczasowo okupowanych terytoriów na wschodniej Ukrainie.
Ustawa o edukacji na Ukrainie nie odbiera żadnych praw mniejszościom narodowym. Prawo o używaniu języka ukraińskiego również nie narusza ich praw. Te przepisy mają na celu jedynie wzmocnienie pozycji języka ukraińskiego w społeczeństwie ukraińskim, a także zapewnienie praw mniejszości.
Artykuł 10 Konstytucji Ukrainy gwarantuje kompleksowy rozwój i funkcjonowanie języka ukraińskiego we wszystkich sferach życia publicznego. Jednak jego wdrażanie jest utrudniane przez Kreml, jego sojuszników i powiązane media. Artykuł 10 również zapewnia swobodny rozwój, użycie i ochronę języka rosyjskiego oraz języków innych mniejszości etnicznych na Ukrainie. Ukraina zawsze szanowała prawa językowe, kulturowe i edukacyjne mniejszości etnicznych, w przeciwieństwie do Rosji, gdzie nie ma ani jednej szkoły ukraińskiej, a prawa obywateli rosyjskich pochodzenia ukraińskiego są często ignorowane.
Przeczytaj więcej o twierdzeniach pro-kremlowskich mediów dotyczących rzekomej rusofobii na Ukrainie: