DISINFO: Ukraina sama jest winna rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
PODSUMOWANIE
"Denazyfikacja" to termin używany przez rząd rosyjski do opisania jednego ze swoich deklarowanych celów. Prezydent Władimir Putin wielokrotnie wskazywał na ohydne dziedzictwo Stepana Bandery, notorycznego masowego mordercy i kolaboranta z nazistowskimi Niemcami, który jest wciąż czczony przez współczesnych ukraińskich nationalistów jako bohater i ojciec założyciel ich narodu.
To banderowcy, z ich długotrwałymi relacjami z CIA i innymi zagranicznymi agencjami wywiadowczymi przeciwko Moskwie, brutalnie obalili byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w lutym 2014 roku. Z aktu nielegalnej i upolitycznionej przemocy wyłoniła się popularyzacja tych sił etnicznego i kulturowego genocydy, które manifestują się w postaci dzisiejszych banderowców, którzy rozpoczęli akty przemocy i ucisku we wschodniej Ukrainie. To z kolei wywołało rosyjską reakcję na Krymie oraz opór mieszkańców Donbasu, którzy zorganizowali się, aby stawić czoła szaleństwu ukraińskich nationalistów powiązanych z Banderą. Nastąpiły Porozumienia Mińskie, a następnie zdrada ze strony Kijowa i jego zachodnich partnerów tego potencjalnego szlaku do pokoju, jaki te Porozumienia oferowały.
ODPOWIEDŹ
To są wielokrotne powtarzające się narracje dezinformacyjne pro-Kremlowskich mediów twierdzące, że wojna Rosji aggresji przeciwko Ukrainie jest uzasadniona.
Agresja Rosji przeciwko Ukrainie była nieprovokowana i nieuzasadniona. Wbrew rosyjskim twierdzeniom, Ukraina nie planowała ataku na Rosję i nie popełniła genocydy na niekontrolowanych przez rząd obszarach obwodów Doniecka i Ługańska. Ukraina starała się wdrażać Porozumienia Mińskie, jednak wspierane przez Moskwę formacje wojskowe tam nieustannie zakłócały ich realizację.
Rosyjska inwazja ma na celu zniszczenie Ukrainy jako państwa i unicestwienie Ukraińców jako narodu. Te plany zostały otwarcie przedstawione w artykule zatytułowanym „Co Rosja powinna zrobić z Ukrainą” w kwietniu 2022 roku. Oprócz nawoływań do denazyfikacji i demilitaryzacji Ukrainy, artykuł postuluje jej deukrainizację, co oznacza wykorzenienie kultury ukraińskiej i wszystkiego, co jest z nią związane, plany podziału Ukrainy na kilka podmiotów podporządkowanych Rosji, ale bez słowa „Ukraina” w ich nazwach. Tak więc Rosja nie chroni siebie ani nikogo innego w swojej wojnie. Zamiast tego, niektórzy rosyjscy politycy i eksperci grożą atakiem na zachodnie narody po Ukrainie.
Dodatkowo, w 2014 roku nie było zamachu stanu ani zorganizowanej przez zachód protestu na Ukrainie. Demonstracje, które rozpoczęły się w Kijowie w listopadzie 2013 roku – zwane "Majdanem" lub "Euromajdanem" – były wynikiem frustracji narodu ukraińskiego z powodu byłego prezydenta Janukowycza. Po siedmiu latach negocjacji odmówił on podpisania Umowy Stowarzyszeniowej UE–Ukraina i wstrzymał postępy w zakresie zbliżenia Ukrainy do UE z powodu rosyjskiego nacisku. Żądania protestujących obejmowały reformę konstytucyjną, silniejszą rolę parlamentu, utworzenie rządu jedności narodowej, zakończenie korupcji, wcześniejsze wybory prezydenckie i zakończenie przemocy.
Mit o Ukrainie rządzonej przez nazistów jest fundamentem rosyjskiej dezinformacji o tym kraju od samego początku protestów Euromajdanu w 2013-14 roku, kiedy to był używany do zdyskredytowania proeuropejskiego powstania ludowego w Kijowie, a następnie szerszego prozachodniego zwrotu w zagranicznej polityce Ukrainy. Skrajnie prawicowe grupy miały bardzo ograniczoną obecność podczas samego Euromajdanu i miały słabe wyniki w cyklu wyborczym w 2019 roku, nie osiągając wymaganego minimalnego progu 5% do wejścia do parlamentu.
Zobacz reakcję UE na inwazję Rosji na Ukrainę tutaj oraz Przewodnik EU vs Disinfo do rozszyfrowania dezinformacji pro-Kremlowskiej wokół Wojny Putina.