DISINFO: Wynik wyborów w USA nie ma znaczenia, ponieważ prawdziwym władcą jest Głęboki Państwo.
PODSUMOWANIE
Wybory prezydenckie w USA nie będą miały dużego znaczenia dla „ludów zdominowanych”. Niezależnie od tego, czy Joe Biden wygra, czy Donald Trump zostanie reelected, wynik nie wpłynie znacząco na amerykańską politykę zagraniczną, gdzie nie można oczekiwać istotnych zmian. Prawdziwym władcą USA jest głęboki stan, a więc wyższe interesy ekonomiczne, medialne i transnarodowe, lobby, które dominują w kraju.
ODPOWIEDŹ
Istnieją duże różnice między Donaldem Trumpem a Joe Bidenem w propozycjach kampanii dotyczących polityki zagranicznej, szczególnie w kwestiach takich jak sankcje wobec Iranu i Kuby, zmiany klimatycznej, wielostronności i sojuszy transatlantyckich, konfliktu izraelsko-palestyńskiego oraz relacji USA z demokracjami i autokracjami. Nieuczciwe twierdzenie, że nie będzie żadnej zmiany w amerykańskiej polityce zagranicznej, niezależnie od tego, kto wygra wybory, odpowiada dobrze ugruntowanej narracji dezinformacyjnej pro-Kremlowskiej o globalnych elitach potajemnie rządzących światem, a konkretnie tzw. 'Głębokim Państwie' w Stanach Zjednoczonych. Narracja ta ma na celu podważenie legitymacji demokracji i instytucji zachodnich, w tym przypadku wyborów w USA z 3 listopada 2020 roku. Zobacz inne przykłady tych narracji dezinformacyjnych w naszej bazie danych, takie jak twierdzenia, że Głębokie Państwo wykorzystuje Nawalnego, aby zmusić Merkel do zrezygnowania z projektu Nord Stream 2, promując teorię spiskową 'Russiagate', czy popychając prezydenta USA do wojny z Iranem; że sprawa Assange'a reprezentuje kapitulację Donalda Trumpa przed tym; lub że każdy prezydent USA zostanie zamordowany jeśli skonfrontuje się z tą strukturą.