DISINFO: Amerykańskie zamieszki to spisek w stylu Majdanu mający na celu obalenie Trumpa.
PODSUMOWANIE
Klasa establishmentu zdała sobie sprawę, że ani Joe Biden, ani Hillary Clinton nie są w stanie pokonać Trumpa w wyborach. Trwające brutalne protesty w USA są przedłużeniem Russiagate i Ukrainegate. Mobilizacja zamachowców odgórnie, którzy używają wielu tych samych taktyk, które wcześniej widzieliśmy w innych rewolucjach kolorowych, przywodzi na myśl to, co wydarzyło się na Ukrainie [w 2013-14]. Nawet gracze są ci sami: zamiast Prawego Sektora masz Antifę, masz wiele organizacji pozarządowych, które również były zaangażowane na Ukrainie, teraz zmobilizowane w Stanach Zjednoczonych. To, czego jesteśmy świadkami, jest próbą zmiany reżimu.
ODPOWIEDŹ
Powtarzający się pro-kremlowski narracyjny przekaz o protestach na rzecz sprawiedliwości rasowej w USA irewolucjach kolorowych. Nie ma dowodów sugerujących, że protesty w USA były wynikiem "mobilizacji odgórnej", tym bardziej, że są one kierowane przez Partię Demokratyczną, której przedstawiciele wielokrotnie wzywali demonstrantów do powrotu do domu lub, w przeciwnym razie, do wstrzymania się od przemocy. Paralele, które twierdzenie rysuje między trwającymi protestami a Euromajdanem, są równie bezpodstawne. Ta analogia opiera się na fałszywym przekonaniu, że skrajnie prawicowa organizacja Prawy Sektor była siłą napędową ukraińskiej rewolucji 2013-14. Antifa, z drugiej strony, nie jest skrajnie prawicowa ani nawet organizacją w ogóle, a jej rola w protestach w USA została wyolbrzymiona. Na dzień 9 czerwca, żaden z 51 federalnych przypadków wszczętych w związku z protestami nie wykazuje żadnych "znaków rzekomych powiązań z antifa". Autor twierdzenia nie przedstawia ani jednego przykładu "NGO, które miały miejsce na Ukrainie" i które teraz rzekomo koordynują przemoc w USA. Złożone bez dowodów, twierdzenie to można zlekceważyć bez dowodów. Powszechne protesty przeciwko niesprawiedliwości rasowej i brutalności policji wybuchły w USA po śmierci George'a Floyda w areszcie policyjnym w Minneapolis 25 maja 2020 roku. Protesty miały miejsce po kilku głośnych incydentach z udziałem Afroamerykanów i policji, co wywołało debaty na temat rasizmu w USA.