DISINFO: Waszyngton, Londyn i Bruksela stworzą antychińską koalicję, aby złamać Chiny.
PODSUMOWANIE
Uświadamiając sobie nieuchronność zimnej wojny z Chinami, która prawdopodobnie obejmie sankcje, wzajemny wywiad, a być może nawet przymusowe formy konfrontacji, zachodnia społeczność ekspertów szuka jakiegoś magicznego sposobu na pokonanie Pekinu. Prawie wszystkie opcje „uduszenia chińskiego smoka” omawiane w Waszyngtonie, Londynie czy Brukseli zakładają stworzenie jakiejś szerokiej koalicji antychińskiej w celu zbiorowego izolowania, neutralizowania i złamania Chin mniej więcej w taki sam sposób, w jaki skutecznie walczono z ZSRR.
ODPOWIEDŹ
Teoria spiskowa, nieuzasadnione stwierdzenie, bez dowodów na poparcie roszczenia. Artykuł odnosi się do brytyjskiej "inicjatywy D10". Premier Boris Johnson planował ograniczyć zaangażowanie chińskiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Huawei Technologies Co Ltd w brytyjskiej sieci 5G. Wielka Brytania dąży do utworzenia sojuszu 10 demokracji, aby stworzyć alternatywne źródło dostawców sprzętu 5G i innych technologii, aby uniknąć polegania na Chinach. Tzw. 'D10', czyli klub demokratycznych partnerów 5G, obejmować będzie kraje G7 – Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone, Włochy, Niemcy, Francję, Japonię i Kanadę – oraz Australię, Koreę Południową i Indie. D-10 nie jest sojuszem antychińskim. Zamiast tego, koncentrując się w wąski sposób na dwóch kwestiach obronnych, co do których wszystkie demokratyczne mocarstwa ogólnie zgadzają się, że mają problem i nie mogą go rozwiązać samodzielnie – 5G i krytyczne łańcuchy dostaw – jest to platforma, która mogłaby stosunkowo szybko rozpocząć działalność. Co więcej, D-10 jest atrakcyjna zarówno dla "powstrzymywaczy" polityki zagranicznej, jak i "konkurentów", ponieważ aktywne ograniczanie tych dwóch strategicznych podatności oraz wzburzonych obaw publicznych może pomóc w złagodzeniu przyszłych napięć z Pekinem.