DISINFO: Zachód przypisuje winę za ataki chemiczne bez ich zbadania.
PODSUMOWANIE
Zachodnie rządy i organizacje wciąż oskarżają Damaszek o przeprowadzanie ataków chemicznych, jednocześnie nie chcąc rzeczywiście zbadać tych rzekomych incydentów. To podważa zaufanie do ekspertyzy i bezstronności OPCW, której ostatnie ustalenia wydają się opierać na politycznych sygnałach z Zachodu. Ponadto Moskwa wielokrotnie ostrzegała społeczność międzynarodową przed atakami fałszywej flagi i prowokacjami, które są ciągle przygotowywane w Syrii. Waszyngton i jego sojusznicy wciąż ignorują te kluczowe informacje.
ODPOWIEDŹ
Historia posuwa się w kierunku powracających narracji dezinformacyjnych przekierowujących winę za ataki chemiczne z Damaszku i mających na celu zdyskredytowanie OPCW. Twierdzenia o stronniczości i podporządkowaniu rządom zachodnim zaczęły pojawiać się w narracjach prokremlowskich około połowy 2018 roku, gdy organizacja otrzymała nowe uprawnienia do przypisywania winy za ataki chemiczne. OPCW prowadzi dochodzenia we wszystkich oskarżeniach o użycie broni chemicznej w Syrii, a jej ustalenia stanowią podstawę dla publicznie dostępnych raportów i notatek ekspertów. Najnowszy dokument Sekretariatu Technicznego oferuje szczegółową odpowiedź na noty werbalne, w których zarówno Rosja, jak i Syria podważały wiarygodność i legalność Misji Dochodzeniowej OPCW w Doumie. Pomimo niekończących się apelów o bezstronność i przejrzystość, w bezpośrednim następstwie ataku w Doumie w kwietniu 2018 roku, rosyjska policja wojskowa usunęła inspektorów OPCW z dostępu do obszaru, powołując się na „brak koordynacji” z Sekretariatem ONZ, co wywołało obawy o możliwe manipulacje dowodami i zostało później obalone przez ONZ. Tymczasem dostęp szybko przyznano zaprzyjaźnionym dziennikarzom. Od wybuchu wojny syryjskiej w 2011 roku Rosja weto uznawała tuzin rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczących Syrii, z których sześć wzywało do rozpoczęcia lub odnowienia wspólnych dochodzeń w sprawie ataków chemicznych w kraju. Niedawno rząd syryjski zabrał wjazd dla wysokiego przedstawiciela OPCW i szefa Zespołu ds. Dochodzenia i Identyfikacji, argumentując, że „nie uznaje” nowo utworzonej jednostki.