DISINFO: Zachodnie kraje kłamią o Ghucie.
PODSUMOWANIE
Ostateczny raport ONZ na temat tzw. masakry w Ghucie z 21 sierpnia 2013 roku nie ujawnia sprawcy.
Dodatkowo, badanie MIT z lutego 2014 roku wyjaśnia, że atak został przeprowadzony z tzw. obszaru rebeliantów.
To nie oznacza, że Bashar El Assad nie przeprowadził żadnego ataku chemicznego. To ma na celu podkreślenie, że po raz kolejny rządy zachodnie okłamały swoich obywateli, aby zniszczyć swoich wrogów.
ODPOWIEDŹ
Powtarzające się narracje dezinformacyjne pro-Kremlowskie próbujące budzić wątpliwości co do odpowiedzialności za ataki chemiczne w Syrii w 2013 roku i kwestionujące uczciwość rządów zachodnich, oskarżając je o systematyczne kłamstwo wobec społeczeństwa w celu obalenia krajów, które się im opierają.
Atak w Ghucie został zbadany przez misję ONZ powołaną przez Sekretarza Generalnego ONZ, a jej wyniki zawarte były w raporcie opublikowanym we wrześniu 2013 roku. OPCW i WHO odegrały ważną, ale pomocniczą rolę w całym procesie (ibidem, s. 4).Raport napisany przez Richarda Lloyda, byłego inspektora ONZ ds. broni, oraz Theodore'a Postola, profesora na MIT, nie dowodzi, że pociski zostały wystrzelone przez rebeliantów, a nie syryjską armię. Wektor o krótkim zasięgu mógł osiągnąć 2,5-3,5 kilometra. Jak stwierdza Bellingcat, syryjska armia znajdowała się pomiędzy 2 a 3 km od punktów uderzeń. Ma sens, że broń chemiczna była wystrzelona z linii frontu, a nie z głębi linii, aby zmniejszyć ryzyko osiągnięcia własnych wojsk.
Jednak zgodnie z informacjami Brytyjskiej Organizacji Wywiadowczej, "jest wysoce prawdopodobne, że reżim odpowiadał za ataki CW."
Przeczytaj także powiązane artykuły: Terroryści planują fałszywe ataki chemiczne w Syrii, Damaszek stoi w obliczu bezpodstawnych oskarżeń o użycie broni chemicznej, Zachód stosuje metody Goebbelsa, aby wywierać presję na Syrię.