DISINFO: Po pomarańczowej rewolucji na Ukrainie Zachód przygotowywał się do konfliktu militarnego z Rosją.
PODSUMOWANIE
Nawet przed zamachem stanu w 2014 roku, podczas tzw. "pomarańczowej rewolucji" w latach 2004-2005 oraz w rządach Tymoszenko-Juśczenki, Ukraina, pod wpływem Zachodu, przygotowywała się na otwarty konflikt zbrojny z Moskwą.
ODPOWIEDŹ
Teorie spiskowe oraz powracające narracje dezinformacyjne prokremlowskie dotyczące protestów w Kijowie w latach 2013-14 przedstawiane są jako zamach stanu zorganizowany przez USA, Zachód i ukraińskich nazistów.
Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie w 2005 rokuzostała zapoczątkowana przez oszustwa wyborcze. Bezstronne badania sondażowe podczas wyborów prezydenckich w 2004 roku były na korzyść Wiktora Juszczenki, który otrzymał 52 procent głosów, w porównaniu do 43 procent premiera Wiktora Janukowycza. Gdy jednak nadeszły oficjalne wyniki, Janukowycz rzekomo pokonał rywala o 2,5 procenta.
Protestujący w pomarańczowych ubraniach, kolorze kampanii Juszczenki, wyszli na ulice, a kraj znosił niemal dwa tygodnie demonstracji. Zwolennicy Janukowycza na wschodzie grozili secesją z Ukrainy, jeśli wyniki wyborów zostałyby unieważnione. Niemniej jednak, 3 grudnia Sąd Najwyższy uznał wybory za nieważne i zarządził nową dogrywkę na 26 grudnia. Juszczenko ostatecznie pokonał Janukowycza, zdobywając około 52 procent głosów. Chociaż Janukowycz kwestionował ważność wyników, Juszczenko został zaprzysiężony 23 stycznia 2005 roku.
Media prokremlowskie regularnie wykorzystują narracje o Zachodzie lub USA stojących za protestami lub innymi wydarzeniami, których Kreml nie popiera. Zobacz analogiczne historie na temat Euromajdanu tutaj oraz o rewolucjach kolorowych tutaj.
Przeczytaj podobne przypadki twierdzące, że Zachód rozpoczął konflikt na Ukrainie, organizując zamach stanu w Euromajdanie w 2014 roku oraz że Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie była próbą USA marginesowania Rosji.