Robienie z igły widły
Dezinformacja to eleganckie słowo na kłamstwo. Kłamstwo ma w sobie element emocjonalny; dezinformacja jest pozbawiona konotacji moralnych; to pojęcie suche i rzeczowe. Mimo to – dezinformacja to w istocie po prostu kłamstwo, oszustwo, manipulacja. EUvsDisinfo używa definicji dezinformacji jako stwierdzeń, weryfikowalnie fałszywych i mających na celu wyrządzenie szkody. W tym tygodniu możemy szczegółowo zademonstrować dynamikę dezinformacji. Jak bezczelne kłamstwo toruje sobie drogę do redakcji i organów decyzyjnych.
Szanowne Panie, Szanowni Panowie: Bajka o niemieckim obywatelstwie Julii Nawalnej!
Misja: Zniesławić
Władze rosyjskie nie zdołały wyjaśnić ani rozliczyć próby zamachu na życie dysydenckiego lidera opozycji Aleksieja Nawalnego. Zamiast tego został uwięziony pod fałszywym pretekstem zaraz po wylądowaniu w Moskwie, po powrocie do zdrowia po otruciu w berlińskim szpitalu. Trwają próby zdławienia protestów w jego obronie. Zadanie polega na zniesławieniu żony Nawalnego, Julii.
Anonimowy list
Kilka rosyjskich mediów oraz osób publicznych otrzymuje anonimowy list. List zawiera fotografię niemieckiego dowodu osobistego, wydanego Julii Nawalnej. Dokument jest przedstawiany jako dowód na to, że Nawalna jest obywatelką Niemiec.Anonimowy autor listu podpisuje się:
Niestety nie mogę ujawnić swojej tożsamości ani wystąpić publicznie z tą informacją. Mam nadzieję, że Pański wkład pomoże położyć kres temu cyrkowemu przedstawieniu.
Z wyrazami szacunku,
Anonimowe Źródło
PS. To nie jest ostatnia porcja informacji z wewnątrz
Influencer
Artemij Lebiediew, grafik i influencer z ponad setką tysięcy obserwujących, jest jednym z adresatów anonimowego listu. Postanawia, nie bez Schadenfreude, opublikować obraz:
Co mi to mówi? Mówi mi, że główny bloger narodu, tak jak każdy polityk czy kaznodzieja, czy jakikolwiek inny dwulicowy hipokryta, nie jest obcy ziemskim przyjemnościom – chwale, pieniądzom, zabezpieczonej emeryturze w bezpiecznej przystani.
Redakcja
Gdy Lebiediew publikuje tę historię, staje się ona wiadomością. Nie jest już dziwnym twierdzeniem anonimowego źródła, które prawdopodobnie trafiłoby nawet do folderu ze śmieciami w skrzynce pocztowej. Lebiediew jest pionierem w projektowaniu komputerowym: jest autorytetem w sprawach cyfrowych i osobą znaną.To są teraz wiadomości; większość dużych redakcji publikuje tę historię.
„Moskovskiy Komsomolets”: Lebiediew znajduje niemieckie obywatelstwo żony Nawalnego
RIA Novosti: Policja nie komentuje drugiego obywatelstwa Julii Nawalnej
Zadośćuczynienie
Podczas gdy redaktorzy biegają w kółko, krzyczą na reporterów i żądają, by znaleźli zdjęcie Spidermana, czytelnicy zaczęli podejrzewać, że z dokumentem udostępnionym przez Lebiediewa jest coś nie tak. Proste wyszukiwanie obrazem w Google pokazuje, że zdjęcie na dokumencie zostało skopiowane i wklejone z rosyjskiego magazynu: ordynarne fałszerstwo. Lebiediew aktualizuje:
AKTUALIZACJA: To jest fejk. To potwierdzone.
AKTUALIZACJA 2: No cóż, palnąłem głupstwo. I co więcej?
W mediach społecznościowych pojawia się duża liczba ordynarnych fotomontaży z Artiomijem Lebiediewem w różnych sytuacjach.
Większość najbardziej renomowanych mediów wycofuje tę wiadomość, aktualizuje ją o przyznanie się Lebiediewa do błędu i złożenie przeprosin Julii Nawalnej (ona odmawia przyjęcia przeprosin Lebiediewa).
Nie ma dymu bez ognia
Niektóre redakcje zainwestowały w tę historię bardzo dużo i nie mogą się z niej wycofać.Zamiast tego wybierają rozpoczęcie ataku: „Tak, tak, dokument może być sfałszowany, ale czy widzieliśmy jakikolwiek dowód na to, że Julia Nawalna NIE jest obywatelką Niemiec??? Nie!” Media należące do oligarchów Konstantina Małofiejewa i Jewgienija Prigożyna nadal upierają się, że choć dokumenty są sfałszowane, wciąż nie możemy mieć pewności, że pani Nawalna nie jest w rzeczywistości obywatelką Republiki Federalnej Niemiec. Agencja informacyjna RIAFAN Prigożyna twierdzi, że wysoko postawiony funkcjonariusz Stasi (anonimowo, i musimy sobie wyobrazić, z absurdalnym hollywoodzko-niemieckim akcentem) potwierdza, że Ja, ja, Frau Navalnya ist eine deutsche Staatsbürgerin,ja, ja, das ist fantastisch! Tsargrad Małofiejewa jest nieco ostrożniejszy: Ambasada Niemiec nie zaprzecza… Te dwa medialne holdingi przerzucają się tą historią jak ping-pongiem, udając, że aktualizują kłamstwo nowymi, nieistotnymi i bezpodstawnymi twierdzeniami.
Prawda
Jesteśmy teraz głęboko w mrocznym lesie oszustwa. W królestwie trolli i demonów. Po Drugiej Stronie. W świecie, w którym fałszerstwa dowodzą autentyczności, a podróbki są prawdziwsze niż fakty, bo wspierają Sprawę.Kogo obchodzi, że dokument „dowodzący”, iż Julia Nawalna jest kimś, kim nie jest, jest fałszywy? Podrobiony dokument mógł być sprytnym posunięciem żydowsko-masońskich władców cienia, aby zmylić uczciwych Rosjan! Czy możesz udowodnić, że tak nie jest?
2 marca 2021 r. rosyjski parlamentarzysta Witalij Miłonow – zwykle zajęty krucjatą przeciwko brodatym emotikonom – wystosował formalne pismo do rosyjskich władz migracyjnych:
Częste wizyty w Republice Federalnej Niemiec w ciągu ostatnich kilku miesięcy, wraz z informacjami o podwójnym obywatelstwie, dają podstawy do podejrzeń o nieuczciwe działania. W tym kontekście proszę o przeprowadzenie kontroli i złożenie raportu na temat istnienia (lub braku) podwójnego obywatelstwa Julii Nawalnej lub zezwolenia na pobyt (wizy długoterminowej) w państwie obcym.
Misja wykonana: kłamstwo stało się „faktem”
W mniej niż tydzień anonimowy list z ordynarnym fałszerstwem dokumentu stał się formalną sprawą dla rosyjskich władz; sprawą do dyskusji między niemieckimi i rosyjskimi dyplomatami. Udowodnienie, że pierwotne twierdzenie jest fałszywe, nie wystarczyło; kłamstwo stało się prawdą samą w sobie. Faktyczna treść twierdzenia jest nieistotna, jeśli kłamstwo jest użyteczne. Z igły zrobiono widły — i to nawet bez najmniejszego powodu.Można zauważyć, że rosyjskie władze nie wszczęły dochodzenia w sprawie otrucia Nawalnego.
*
Inne tematy w tym tygodniu:
- Ukraina nie istnieje (Owszem, istnieje)
- Szwedzka rodzina królewska mogła zlecić zabójstwo socjalisty Olofa Palmego (Nie, mogła tego nie zrobić)
- Szczepionki z Europy mają na celu sterylizację Afrykanów (Nie, nie mają)
Na koniec kilka słów. W II wieku n.e. Pliniusz Młodszy napisał list do rzymskiego cesarza Trajana, prosząc o radę, jak postępować wobec wyznawców wiary chrześcijańskiej. Pliniusz otrzymał anonimowe listy oskarżające ludzi o przyjęcie nowej religii. Trajan polecił Pliniuszowi, ówczesnemu namiestnikowi Bitynii (dzisiejsze wybrzeże Morza Czarnego w Turcji), by był pobłażliwy wobec chrześcijan i ignorował wszelkie anonimowe doniesienia:
Anonimowo publikowane oskarżenia nie powinny mieć miejsca w żadnym postępowaniu. Jest to bowiem zarówno niebezpieczny precedens, jak i coś niezgodnego z duchem naszych czasów.
Ale z drugiej strony – ludzkość ewoluowała w ciągu ostatnich 2000 lat.







