Ten artykuł został przetłumaczony za pomocą AI i może zawierać nieścisłości i błędy. Kliknij tutaj, aby wyświetlić oryginalny artykuł

Trollowanie w poszukiwaniu zwycięstwa przesiąkniętego krwią i głodem

  • Przeczytaj ten artykuł w:
  • en
  • ru
  • pl
  • ua
Click here to request the narration for this article

Zbliżając się do 50. dnia wojny w Ukrainie, gospodarz Kremla pozostaje niewzruszony. „Operacja specjalna”, dla reszty świata znana również jako rosyjska wojna agresji przeciwko Ukrainie, była dobrym pomysłem i nadal przebiega zgodnie z planem. Być może nieprzypadkowo takie oświadczenia padły 12 kwietnia, obchodzonego w Rosji jako Dzień Kosmonautyki. Naczelny zbrodniarz wojenny zdaje się unosić wysoko ponad dziesiątkami ofiar cywilnych i okrucieństwami popełnionymi przez rosyjskie wojska najeżdżające suwerenną Ukrainę.

Jednak w stratosferze samooszukiwania się i orwellowskich kłamstw nie jest wcale tak samotnie. Prokremlowska machina dezinformacyjna pracuje całą dobę, by nasycić eter ulubionymi „D” dezinformacji – zaprzeczaniem, przerażeniem, odwracaniem uwagi, bagatelizowaniem i zniekształcaniem. Jednym z głównych celów kremlowskiej dezinformacji było przerzucenie winy za rzekome zbrodnie wojenne popełnione w Ukrainie.

Namydlić, spłukać, powtórzyć

Kiedy 8 kwietnia uderzenie rakietowe rosyjskich sił zbrojnych trafiło w dworzec kolejowy w Kramatorsku, zabijając dziesiątki niewinnych ludzi uciekających przed okropnościami wojny, Rosja szybko zwróciła się ku oskarżaniu Ukrainy o atak. Jak na zawołanie najpierw pojawiły się zaprzeczenia odpowiedzialności, potem zaś — nie mogąc zamieść tej zbrodni pod dywan — przyszły bagatelizowanie i zniekształcanie.W tym przypadku podważano rodzaj pocisku użytego w ataku i fałszywie twierdzono, że Rosja nie używa już pocisków Toczka-U, które uderzyły w stację. Co jednak ciekawe, kontrolowana przez państwo rosyjskie machina dezinformacyjna nie jest w pełni szczelna. Niektórzy z bardziej gorliwych propagandystów zdążyli już poinformować o udanym rosyjskim ataku rakietowym na ukraińskich bojowników na stacji w Kramatorsku.

Gdy świat dowiedział się o przerażających aktach brutalności, jakich rosyjskie wojska dopuściły się wobec pokojowo nastawionych cywilów w Buczy, prokremlowskie media dezinformacyjne użyły tego samego, dobrze przećwiczonego scenariusza. Najpierw pojawiły się zaprzeczenia oraz twierdzenia o prowokacjach. Następnie przyszło przerzucanie winy, oskarżanie Ukrainy. Gdy obrazy bezbronnych mieszkańców Buczy, doraźnie rozstrzelanych na ulicach, wryły się w oczy świata, prawdy nie dało się już zaprzeczyć. Wówczas rosyjska machina dezinformacyjna ponownie zwróciła się ku odwracaniu uwagi. W niektórych przypadkach próbowano powiązać Buczę z osławioną narracją dezinformacyjną o biolaboratoriach. W innych, uprawiając historyczny relatywizm, porównywano Buczę do rzezi wołyńskiej.

Oczywiście są to tylko bardziej chwytliwe, nagłówkowe przykłady, ale kremlowski cykl śmierci i kłamstw toczy się podobną ścieżką niezależnie od tematu, który próbuje zniekształcić.Może to być potępianie niszczenia i okrucieństw w Borodziance jako fałszerstw, albo nawet wygłaszanie oburzających stwierdzeń sugerujących, że ludobójstwo w Srebrenicy zostało upozorowane. Jednak schemat zaprzeczania, oskarżeń, przerzucania winy i odwracania uwagi wciąż się powtarza.

Dlatego wcale nie jest zaskakujące, że prokremlowski ekosystem dezinformacji zaczął stosować to samo podejście, by forsować fałszywą narrację na temat bezpieczeństwa żywnościowego. Zachodnie sankcje wobec Rosji mają zwiększać presję ekonomiczną na Kreml i sparaliżować jego zdolność do finansowania inwazji na Ukrainę, a nie zakłócać produkcję żywności. Powiedzmy jasno: globalne bezpieczeństwo żywnościowe jest poważnie zagrożone przez decyzję Rosji o inwazji na Ukrainę. Mimo to rosyjscy propagandyści bezwstydnie oskarżają Zachód o wywoływanie światowego głodu lub „wykorzystywanie żywności jako broni”. Te twierdzenia są równie cyniczne, co bezpodstawne, ale tryby kremlowskiego cyklu kłamstw nigdy szczególnie nie przejmowały się faktami.

Wypuścić boty

Kremlowscy propagandyści mają mnóstwo pracy przy zaciemnianiu prawdy. Najwyraźniej tak dużo, że prokremlowska machina dezinformacyjna uruchomiła skoordynowaną kampanię cyber-trollingu.Zaczęło się jako próba zaprzeczania i odwracania uwagi od rosyjskich zbrodni wojennych w Buczy, np. poprzez skoordynowane trollowanie mailowe polskich urzędników, a szybko przerodziło się w wezwania do trollowania profili w mediach społecznościowych prominentnych zachodnich przywódców. Co istotne, główny propagandysta Kremla, Władimir Sołowjow, wykorzystał swój pokaźny kanał na Telegramie, aby koordynować tę działalność trolli. Podobnie kanał na Telegramie Cyber Front Z, rzekomo powiązany z „farmą trolli” oligarchy Jewgienija Prigożyna w Petersburgu, wezwał do zalania przestrzeni informacyjnej fałszywymi oskarżeniami o zbrodnie wojenne rzekomo popełnione przez ukraińskich „neo-nazistów”, aby zagłuszyć proukraińskie głosy w morzu kłamstw.

Podczas gdy prorosyjskie, prokremlowskie trolli i boty starają się mącić środowisko medialne i wypaczać debatę publiczną na temat wojny Putina w Ukrainie, wolna i niezależna przestrzeń medialna, a także publiczny dostęp do rzetelnych informacji w Rosji, kurczą się z dnia na dzień. Najnowszym celem kremlowskiej cenzury stało się światowej sławy repozytorium wiedzy i informacji — Wikipedia.Według rosyjskiego organu nadzoru mediów Roskomnadzoru strona stała się „nową linią nieustannych ataków na Rosjan”, podczas gdy faworyzowany przez Rosję wspólnik w zbrodni, Białoruś, zatrzymuje i zmusza rosyjskojęzycznych redaktorów Wikipedii działających na terytorium Białorusi.

Jest to oczywiście konsekwencja długo pielęgnowanej prokremlowskiej narracji o „rusofobii” rozprzestrzeniającej się na Zachodzie. Jednak Rosjanie wyraźnie cenią Wikipedię, ponieważ liczba pobrań lokalnych kopii Wikipedii w Rosji wzrosła o ponad 4 000 procent od czasu, gdy Rosja rozpoczęła wojnę przeciwko Ukrainie 24 lutego 2022 roku. Ponadto według niedawnego sondażu Centrum Lewady niemal jedna trzecia rosyjskich internautów korzysta obecnie z usług VPN, aby uzyskać dostęp do treści ograniczonych w Rosji.

Mimo to coraz bardziej represyjny reżim na Kremlu nadal przykręca śrubę wszelkim realnym lub domniemanym przejawom sprzeciwu i opozycji. Podjął działania w celu zamknięcia tak znanych organizacji praw człowieka jak Amnesty International i Human Rights Watch, między innymi, oraz zatrzymał działacza opozycyjnego Władimira Kara-Murzę, niegdyś bliskiego współpracownika zamordowanego lidera opozycji Borisa Niemcowa.Nawet ci, którzy jeszcze do niedawna cieszyli się łaskami wewnętrznego kręgu, jak Władysław Sukrow czy Siergiej Beseda, nie są już oszczędzani przez gniew Kremla.

Jeśli historia totalitaryzmu czegoś nas nauczyła, to tego, że może to być tylko kwestia czasu, zanim prokremlowska machina dezinformacyjna zostanie uruchomiona przeciwko hordom trolli, które teraz są mobilizowane, by wspierać ją pod jedną literą.

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    Why do you not like our audio?

    it will help us to improve it

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist