Trudna miłość: szpiedzy, aplikacje randkowe i mroczna strona intymności w sieci

Click here to request the narration for this article

Aplikacje randkowe obiecują połączenie, chemię, a może nawet miłość. Ukraińskim i rosyjskim służbom wywiadowczym oferują jednak coś jeszcze: dane, wrażliwość emocjonalną i prywatny kanał do manipulowania tymi, których wezmą na cel.

Kiedy w lutym 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnoskalową, nielegalną inwazję na Ukrainę, linie frontu wykroczyły poza fizyczne pole bitwy i wkroczyły do przestrzeni cyfrowej. Wśród wielu innych serwisów, platformy randkowe, takie jak Tinder i jego lokalne odpowiedniki, stały się terenem operacyjnym, wykorzystywanym do rekrutacji agentów wywiadu, gromadzenia informacji i szerzenia propagandy.

Aplikacje randkowe, niegdyś niszowe pole zainteresowań dla specjalistów wywiadu i osób śledzących zagraniczne manipulacje informacjami i ingerencje w informacje (FIMI), stały się udokumentowanym kanałem występnej działalności. Były wykorzystywane przeciwko ukraińskim i zachodnim żołnierzom, a także odpierały ataki na siły rosyjskie, co niekiedy prowadziło do poważnych konsekwencji na polu bitwy.

Prawa przyciągania

Nie trudno zrozumieć, dlaczego platformy randkowe są tak atrakcyjne dla wrogich służb wywiadowczych. Użytkownicy dobrowolnie dzielą się danymi osobowymi, zdjęciami, zainteresowaniami i danymi o lokalizacji, żeby potencjalni partnerzy mogli ich znaleźć. Obietnica intymności zmniejsza podejrzliwość w sposób, w jaki niewiele innych kanałów komunikacji to robi. A kiedy już dojdzie do “zmatchowania”, rozmowa przenosi się do prywatnej przestrzeni jeden na jeden, którą o wiele trudniej monitorować niż publiczne media społecznościowe.

Innymi słowy, aplikacje randkowe oferują służbom wywiadowczym niezwykle wygodny pakiet: profil osoby docelowej, lokację oraz bezpośredni kontakt z kimś, kto być może ma nadzieję zaufać nieznajomemu, szukając więzi, uczucia lub miłości.

Na początku 2026 r. ukraińskie Ministerstwo Obrony opublikowało oficjalne wytyczne opisujące rosyjski schemat rekrutacji. Fałszywe profile kobiet lub osoby podszywające się pod funkcjonariuszy organów ścigania nawiązują kontakt, gromadzą dane osobowe, a następnie przechodzą do szantażu, zbierania informacji wywiadowczych lub zlecania działań sabotażowych. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zidentyfikowała dwa powtarzające się systemy działania: fałszywe kontakty podszywające się pod urzędników antykorupcyjnych lub innych funkcjonariuszy organów ścigania oraz fałszywe konta kobiet na portalach randkowych, które gromadzą dane osobowe, a następnie zmuszają ofiary do działania na rzecz Rosji.

Ten sam schemat pojawił się również poza Ukrainą. W Niemczech Wojskowa Służba Kontrwywiadowcza (MAD) potwierdziła, że rosyjscy agenci wykorzystują aplikację Tinder do namierzania polityków i członków Bundeswehry w celu rekrutowania ich jako źródeł wywiadowczych.

Miłość to dym stworzony z westchnień

Zasięg operacyjny udokumentowanych przypadków jest wstrząsający. W lipcu 2025 r. SBU zatrzymała 49-letnią kobietę, która została zwerbowana za pośrednictwem serwisu randkowego i otrzymała polecenie przeprowadzenia zamachu bombowego na hotel. Kobieta rzekomo umieściła improwizowane urządzenie wybuchowe w pokoju hotelowym i zainstalowała miniaturową kamerę do nagrania eksplozji, a rosyjscy operatorzy mieli zdalnie je zdetonować.

W listopadzie 2025 r. w Nikopolu aresztowano 42-letniego bezrobotnego mężczyznę za współpracę z rosyjską FSB. Zwerbowany za pośrednictwem serwisu randkowego, potajemnie gromadził informacje o pozycjach obronnych sił ukraińskich, aby pomóc w kierowaniu atakami rosyjskiej artylerii.

W styczniu 2026 r. zatrzymano 22-letniego mężczyznę za próbę podpalenia poczty, został zmanipulowany za pośrednictwem platformy randkowej; jego rosyjski przełożony, podający się za ukraińskiego funkcjonariusza organów ścigania, wymagał od niego transmisji na żywo z tego zdarzenia.

Zsumowane, przypadki te wskazują na schemat, który nie jest ani przypadkowy, ani improwizowany. Rosyjskie służby wydają się wykorzystywać platformy randkowe jako kanały rekrutacyjne, zwłaszcza w celu identyfikacji osób, które mogą być samotne, w trudnej sytuacji finansowej lub podatne na wymuszenia. Aplikacja stanowi coś więcej niż tylko kanał komunikacyjny. Staje się mechanizmem filtrującym, pozwalającym znaleźć osoby podatne na pochlebstwa, presję, szantaż lub przekupstwo, aby wykonały brudną robotę dla Rosji.

Miłość w sieci nigdy nie była łatwa

Ukraina nie była jednak biernym celem tych operacji. Ukraińscy agenci i cywile również wykorzystali platformy randkowe przeciwko rosyjskim żołnierzom, wykorzystując te same słabości: samotność, nieostrożność i chęć zaimponowania nieznajomej osobie w sieci.

W jednym z udokumentowanych przypadków, Ukrainka utworzyła wiele profili na Tinderze, umieszczając je w pobliżu granicy rosyjsko-ukraińskiej. Porównując odległości wskazane w profilach ustawionych w różnych lokalizacjach, była w stanie oszacować pozycje sił rosyjskich i zgłosiła ponad 70 z nich władzom ukraińskim.

Inny przypadek dotyczył 18-letniej kobiety wysiedlonej z obwodu chersońskiego, która śledziła pozycje Rosjan za pomocą Leo, bota randkowego działającego na platformie Telegram. Jeden z rosyjskich żołnierzy podobno podzielił się z nią bezpośrednio poufnymi informacjami, w tym swoją lokalizacją.

Bot randkowy Leo

Zespół ukraińskich specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa poszedł jeszcze dalej. Korzystając z fałszywych profili kobiet, przekonali rosyjskich żołnierzy do udostępnienia zdjęć, które pomogły zidentyfikować rosyjską bazę wojskową w pobliżu okupowanego Mariupola. Baza została później zniszczona przez ukraińskie siły zbrojne.

Rosyjski żołnierz Denis Tichonow do 18-letniej kobiety z Chersonia: „znajdujemy się na terenie liceum”. Źródło

Zrzut ekranu z chatbota randkowego Leo.

Wydaje się, że Moskwa zrozumiała ryzyko. Podczas niespodziewanego wkroczenia Ukrainy do rosyjskiego obwodu kurskiego w sierpniu 2024 r. rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało oficjalne publiczne ostrzeżenie skierowane do mieszkańców obszarów przygranicznych, a także personelu wojskowego i policyjnego, nakazujące zaprzestania korzystania z internetowych serwisów randkowych.

W miłości i na wojnie informacyjnej wszystkie chwyty dozwolone

Zagrożenie nie ogranicza się do szpiegostwa i sabotażu. Aplikacje randkowe mogą również służyć jako punkty wejścia dla operacji informacyjnych, w których prywatna wymiana informacji, prawdziwa lub sfabrykowana, zamienia się w publiczny skandal.

W 2018 r. w Ukrainie wykorzystano fałszywe konto na Tinderze do przeprowadzenia kampanii oszczerstw przeciwko wysokiemu rangą funkcjonariuszowi policji, którego oskarżono o molestowanie i groźby. W Internecie opublikowano sfabrykowane zrzuty ekranu z rozmowy na Tinderze, co wywołało powszechne oburzenie i pogłębiło nieufność społeczeństwa wobec ukraińskiej policji, zanim fałszerstwo zostało ujawnione.

Ukraińscy prokuratorzy zidentyfikowali później wiele osób zaangażowanych w tę szeroko zakrojoną operację. Kobieta, której nazwisko zostało powiązane z zarzutami, wycofała je, twierdząc, że została zmuszona do udziału w akcji.

Sprawa ta pokazała, jak łatwo można wykorzystać materiały z aplikacji randkowych jako broń. Fałszywy profil stanowi przynętę, sfałszowane zrzuty ekranu dostarczają „dowodów”, media społecznościowe podsycają oburzenie, a relacje w mediach głównego nurtu mogą sprawić, że zarzuty staną się tematem ogólnokrajowym, zanim fakty zostaną wyjaśnione.

Sprawa ta pokazała model dezinformacji międzyplatformowej, w którym aplikacja randkowa służy jako punkt wyjścia dla sfabrykowanego kompromatu, który następnie jest wzmacniany przez media społecznościowe i wchłaniany przez mainstreamowe media.

Kochaj wszystkich, ufaj nielicznym

Wnioski są niepokojące. Aplikacje randkowe mogą wydawać się mało prawdopodobnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, ale mogą one funkcjonować jako narzędzia do gromadzenia informacji wywiadowczych, rekrutacji, szantażu, sabotażu i wywierania wpływu. Ich wykorzystanie zostało obecnie udokumentowane w różnych krajach, na różnych platformach i w różnych kategoriach docelowych.

Powód jest prosty. Dane osobowe, które użytkownicy udostępniają na tych platformach, stanowią materiał do prowadzenia napastliwych działań. Aby operacja zakończyła się sukcesem, nie trzeba ujawniać żadnych tajnych dokumentów. Wystarczy lokalizacja, miejsce pracy, codzienna rutyna, zdjęcie, chwila samotności lub pragnienie uczucia.

W tym sensie zagrożeniem nie jest sama aplikacja randkowa. Zagrożeniem jest to, co wrogie podmioty mogą zrobić z danymi, zaufaniem i podatnością na ataki, które aplikacje randkowe mają na celu wywołać. Świadomość pozostaje zatem jedną z najskuteczniejszych form obrony przed operacjami wywiadowczymi Kremla i FIMI.

ZASTRZEŻENIE PRAWNE

Przypadki umieszczone w bazie danych EUvsDisinfo opisują wiadomości znalezione w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej, które uznano za przedstawiające stronniczy, wypaczony lub fałszywy obraz rzeczywistości oraz za służące rozpowszechnianiu istotnego prokremlowskiego przekazu. Niekoniecznie oznacza to, że wskazane media są powiązane z Kremlem lub że ich redakcje mają prokremlowskie poglądy, lub że celowo dążyły one do dezinformacji odbiorców. Materiały publikowane przez EUvsDisinfo nie stanowią oficjalnego stanowiska UE. Przedstawione informacje i opinie oparte są na doniesieniach medialnych i analizach przygotowanych przez grupę zadaniową East StratCom.

    Why do you not like our audio?

    it will help us to improve it

      PODZIEL SIĘ Z NAMI SWOJĄ OPINIĄ

      Informacje o ochronie danych *

        Subscribe to the Disinfo Review

        Your weekly update on pro-Kremlin disinformation

        Data Protection Information *

        The Disinformation Review is sent through Mailchimp.com. See Mailchimp’s privacy policy and find out more on how EEAS protects your personal data.

        🎵 Playlist