Twitter jako narzędzie dla głupców
Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii wymyśliła nowy, pomysłowy sposób rozpowszechniania swoich przekazów. Według The Guardian rekrutuje wolontariuszy, aby pomóc w wzmacnianiu zasięgu botów na Twitterze w rozprzestrzenianiu tweetów, które Ambasada uznaje za „najważniejsze”. Wolontariuszy tych pozyskuje się, prosząc osoby zapisujące się na wiadomości i informacje z Ambasady Rosji o zgodę na automatyczne retweety na ich kontach na Twitterze w celu udostępniania „pozytywnych wiadomości”. Program jest opisywany jako rosyjski dyplomatyczny klub internetowy, rzekomo zaprojektowany dla wszystkich zainteresowanych polityką międzynarodową i otrzymywaniem spostrzeżeń od czołowych dyplomatów. Umożliwia on także udział w regularnych konkursach i losowaniach nagród.
Magazyn technologiczny Motherboard jako pierwszy poinformował o tym „klubie”. Zakładając konto na Twitterze i zapisując się do klubu, zauważyli, że wkrótce ich konto automatycznie retweetowało tweety rosyjskiego ambasadora. Według Motherboard nie tylko przekazanie kontroli nad swoim kontem na Twitterze aplikacji zewnętrznej jest wysoce podejrzane. Tweetsquad, aplikacja używana przez Ambasadę Rosji do generowania automatycznych retweetów, nie ma solidnych referencji.Motherboard nie było w stanie skontaktować się z jego twórcą; konto Tweetsquad przestało tweetować lata temu i w sieci jest niewiele dowodów na to, że aplikacja jest autentyczna.
Motherboard opublikowało również poradnik dotyczący tego, jak chronić się przed włamaniami do aplikacji Twittera firm trzecich, takimi jak ten, do którego doszło w zeszłym tygodniu w środę.
Jak dotąd zasięg rosyjskiego klubu pozostaje jednak niewielki — ma około 500 członków. Zdecydowana większość kont, które podały dalej tweety, to „po prostu nic więcej niż boty” — według Motherboard.