Brak reklam na stronach dezinformacyjnych
Obraz ze strony internetowej: konspiratori.sk
W tym tygodniu na Słowacji grupa prywatnych firm, naukowców i dziennikarzy zaprezentowała zupełnie nową metodę walki z wyzwaniem, jakim są prokremlowskie kampanie dezinformacyjne – informuje duży słowacki dziennik SME.
Filtrowanie kłamstw, bredni i bezpodstawnych informacji
Firmy, które chcą trzymać swoją markę z dala od podejrzanych stron internetowych, dostaną do tego nowe narzędzie – nowa strona konspiratori.sk agreguje serwisy z „niewiarygodnymi, wprowadzającymi w błąd, spiskowymi lub propagandowymi treściami”.
Stronę prowadzi agencja marketingowa NetSuccess.
„Kłamstwa, brednie i bezpodstawne informacje stały się częścią naszego codziennego życia.„Ale dlaczego nasza agencja albo nasi klienci mieliby to wspierać?” wyjaśnia dyrektor projektu, Ján Urbančík.
Inicjatywa jest wspierana przez wiele z największych agencji w kraju, a lista wspierających stale rośnie.
Specjalny komitet identyfikuje portale spiskowe lub dezinformacyjne – wśród dwunastu członków są nie tylko osoby z branży marketingowej, lecz także dziennikarze, przedstawiciele środowiska akademickiego lub aktywiści obywatelscy.

Dziesięć najważniejszych stron z „nagannymi treściami” na konspiratori.sk.