Bycie przygotowanym
Obraz: NTV na YouTube
W przededniu wyborów parlamentarnych w Rosji 18 września media lojalne wobec Kremla zaostrzyły ton.
Dyskredytowanie niezależnych obserwatorów wyborów
Na celowniku jest nie tylko opozycja, lecz także neutralni obserwatorzy wyborów z rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego.
W ostatni piątek lojalna wobec Kremla stacja telewizyjna NTV wyemitowała „dokument” zatytułowany „Tajemnica Golosu”, mający na celu zdyskredytowanie uznawanej międzynarodowo niezależnej organizacji pozarządowej monitorującej wybory „Golos”.
W audycji młody mężczyzna z Golosu odgrywa rolę sygnalisty, opowiadając, że Golos jest rzekomo finansowany z zagranicy i instruowany przez swoich zagranicznych mocodawców, aby podważać legitymację rosyjskiego rządu.
W oświadczeniu opublikowanym natychmiast po emisji Golos stwierdził, że choć rozmówca przedstawiony jako „sygnalista” rzeczywiście był zaangażowany w działalność organizacji, został szantażowany i wykorzystany jako „zakładnik”, by formułować fałszywe zarzuty z powodu toczącej się sprawy karnej, niezwiązanej z jego pracą.
Golos twierdził również, że „dokument” przedstawiał materiały, które mogły zostać pozyskane wyłącznie od rosyjskich służb specjalnych.
Gatunek „dokumentalny” po raz pierwszy widziany w 2012 roku
Specyficzny gatunek „dokumentalny”, w którym rosyjskie państwowe lub lojalne wobec Kremla stacje telewizyjne produkują systematyczne dyskredytowanie tych, którzy kwestionują rząd, odniosło pierwszy znaczący sukces w 2012 roku dzięki „dokumentalnej” serii NTV „Anatomia Protestu”, która wykorzystywała dezinformację i techniki pracy pod przykryciem, aby zdyskredytować liderów protestów w Moskwie w latach 2011–2012.
Od tamtej pory gatunek ten został podjęty przez inne rosyjskie telewizje ogólnokrajowe, a przede wszystkim przez należącą do państwa „Rossiya-24”.
Trudno nie postrzegać najnowszej produkcji NTV jako wyrazu potrzeby rosyjskiego rządu, by chronić się przed krytyką wyborów — jeszcze zanim same wybory się odbędą.