Co się nie wydarzyło w 2020 roku?
Rok 2020 dobiega końca. I cóż to był za rok. Mało prawdopodobne, by znaleźć choć jednego człowieka, na którego nie wpłynął Covid-19. No, chyba że chodzi o Billa Gatesa i George’a Sorosa, bo to oni wszystko zainicjowali — przynajmniej według teorii spiskowych, do których dotarliśmy.
Zgodnie z tradycją przedstawiamy naszą listę tego, co w tym roku się nie wydarzyło. Pokazuje ona bogaty zbiór dosłownie niewiarygodnych wydarzeń i niemożliwych przewidywań, które nie zmaterializowały się, bez względu na to, jak bardzo prokremlowskie media próbowały przekonać nas o czymś innym. W tym metanarrację, zgodnie z którą nie rozpowszechniają dezinformacji.
Opisując ten rok, nie możemy pominąć wydarzenia, które jednak się zmaterializowało: pandemii Covid-19. Tę pandemię pogłębiła „infodemia”: celowe próby rozpowszechniania fałszywych informacji w celu podważenia reakcji systemu ochrony zdrowia publicznego.
Próby te obejmują liczne ekstrawaganckie przewidywania, które się nie spełniły.Nasza baza danych obejmuje blisko 700 przypadków dotyczących Covid-19, co stanowi jedynie wierzchołek góry lodowej.
Kilka przykładów:
- Koronawirus przybył na Ziemię z kosmosu na meteorycie i rozprzestrzenia się z wiatrem
- Covid-19 jest próbą generalną dla prawdziwej apokaliptycznej broni
- Profesor z Harvardu aresztowany za stworzenie Covid-19
- Covid-19 to broń biologiczna mająca uczynić populację planety bezpłodną
- Koronawirus został wynaleziony przez Rockefellerów i Klub Rzymski

To zabawne, bo to nieprawda.
Jednak kryzys covidowy sprawił, że dezinformacja stała się bardziej zabójcza niż kiedykolwiek. Dosłownie.
Przed 2020 rokiem dla wielu osób zagrożenie dezinformacją wydawało się dość abstrakcyjne. W tej pandemii jednak ludzie, pod wpływem dezinformacji, zaczęli eksperymentować z niebezpiecznymi substancjami, a nawet byli informowani, że „mycie rąk jest bezużyteczne”. W rzeczywistości ludzie byli dezinformowani na śmierć.
Pierwszy przypadek, który opisaliśmy 22 stycznia, twierdził, że koronawirus jest sztucznym wirusem. Następnie widzieliśmy przypadki bagatelizujące zagrożenie ze strony wirusa.Na przykład:
- Media głównego nurtu i rządy przeceniają zagrożenie związane z koronawirusem
- Nie ma najmniejszego śladu pandemii koronawirusa
Niestety, to zadziałało.
Istnieją szokujące historie opowiadane przez lekarzy o pacjentach z Covid-19, którzy odmawiali zaakceptowania rzeczywistości, że mają Covid. Nawet gdy umierali.
Później, w trakcie pandemii, widzieliśmy rosnące skupienie na szczepionkach. Narracje miały na celu podważenie wiarygodności zachodnich szczepionek i promowanie rosyjskiej szczepionki (Sputnik V).
Weźmy przypadek „Szczepionki Małpiej”. Aby podważyć wiarygodność zachodnich szczepionek, media prorosyjskie wzięły część prawdy (szczepionka Oxford jest opracowana z wykorzystaniem wektora wirusowego szympansa) i zmieniły jej nazwę na „szczepionkę małpią”. Pozwoliło im to sugerować, że brytyjska szczepionka zamieni ludzi w małpy.
Trzeźwiące jest uświadomienie sobie, że prorosyjska sieć dezinformacji, wraz z wieloma innymi, przyczyniła się do bagatelizowania zagrożenia wirusem, szerzenia teorii spiskowych oraz zachęcania do nieprzyjmowania środków zdrowotnych i izolacyjnych, które chroniłyby życie.
Źli bohaterowie
Każda historia potrzebuje czarnego charakteru. W skutecznej dezinformacji działa to tak samo.W różnych narracjach COVID-19 jest przedstawiany jako pretekst dla globalnej oligarchii do przejęcia świata. Ponadto czarny charakter potrzebuje twarzy. Dlatego często globalna oligarchia jest reprezentowana przez dwóch mężczyzn: Billa Gatesa i George’a Sorosa.
Zgodnie z narracjami dezinformacyjnymi globalne elity dążą również do podważenia moralnego kręgosłupa Zachodu. W 2020 r. tę technikę stosowano także w dezinformacji dotyczącej COVID. Tym jednak, czego nie zastosowano, jest spójna koncepcja zależności przyczynowo-skutkowej.
Na przykład jedna z narracji twierdziła, że to ustawodawstwo spowodowało koronawirusa. Jakie ustawodawstwo, zapytasz? Dotyczące opieki zdrowotnej albo regulacji klimatyzacji? Nie, ustawodawstwo dotyczące małżeństw osób tej samej płci.W innym przypadku koronawirus został zesłany przez Boga, aby ukarać homoseksualistów i ekologów.
Widzieliśmy więcej przypadków przewidujących upadek Zachodu jako konsekwencję moralnego zepsucia.
Często miało to związek z seksem.
Aleksei Zhuravlyov, członek Dumy Państwowej, stwierdził, że w Danii otwarto placówki dla zoofilów, gdzie można przyjść i „zgwałcić żółwia”. To współbrzmi z wcześniejszymi narracjami, w których Duńczyków przedstawiano jako zoofilów.
Według innego przypadku na Ukrainie uchwalono ustawę, która pozwala 14-latkom zmienić płeć bez zgody rodziców.
W jeszcze innej narracji papież rzekomo również popiera pary tej samej płci, ponieważ katolicyzm to biznes. Dość nostalgicznie jest widzieć, jak Kreml znów szerzy dezinformację na temat kapitalizmu i religii.
Zachód nie rozpadł się w 2020 roku. Ironiczne w tych przypadkach jest to, że prokremlowskie media opisują rzekome moralne zepsucie Zachodu, ale używają tych historii związanych z seksem z bardzo komercyjnego powodu: seks się sprzedaje. To rodzi pytanie, gdzie tak naprawdę leży cynizm…

Uczyńmy Szatana znów wielkim
W niektórych przypadkach narracja o moralnym upadku została podkręcona do granic możliwości.W tych narracjach idea globalnej elity jest mieszana z diabolicznymi elementami.
Czego chce globalna elita? Przygotowuje „wielki reset”, satanistyczny i globalny plan podporządkowania ludzkości. W bardziej hiperbolicznej formie ten motyw jest doprawiony elementami kabały i Schumpetera, zmieszanymi ze sobą. W tej antysemickiej narracji teoria ekonomiczna twórczej destrukcji ma starożytne żydowskie korzenie. Jej celem, według prokremlowskiej dezinformacji promującej antysemickie brednie, jest przyniesienie nowego świtu ludzkości.
Inna narracja twierdzi, że Rada Europy, Unia Europejska i jej państwa członkowskie nigdy nie były nosicielem chrześcijańskich wartości moralnych, lecz „wartości” Szatan.
Co o tym sądzić? Donald Trump został wybrany, aby przewodzić ludowemu ruchowi przeciwko Głębokiemu Państwu Szatana. Musimy przyznać, że jest tu pewna logika. Zgodnie z Biblią Szatan mieszka w bezdennej otchłani. Więc gdyby miał państwo, musiałoby być głębokie.
Niezależnie od tego, jakie masz postanowienia na nowy rok, życzymy Ci, abyś pozostał(a) szczęśliwy(a), zdrowy(a) i wyprzedzał(a) dezinformację.
Szczęśliwego 2021 roku!
Przeczytaj także: Co się nie wydarzyło w 2019 lub 2018?