Czy Europejczycy porywają dzieci w Afryce?
25 października 2007 r. rząd Czadu udaremnił próbę francuskiej organizacji charytatywnej L’Arche de Zoé przetransportowania samolotem 103 czadyjskich dzieci do Francji pod fałszywym pretekstem. Organizacja twierdziła, że dzieci są sierotami z Darfuru potrzebującymi opieki medycznej — posuwając się nawet do założenia im fałszywych bandaży. Jednak czadyjskie władze zbadały sprawę i ustaliły, że organizacja nie miała żadnych solidnych podstaw, by je zabrać, ponieważ większość dzieci była z Czadu i miała żyjących krewnych.
Sześciu obywateli Francji zostało aresztowanych i oskarżonych o usiłowanie uprowadzenia, oszustwo oraz fałszowanie dokumentów. Choć repatriowano ich do Francji pod koniec 2007 r., zostali skazani na karę finansową i na przymusowe roboty w Czadzie, zanim zostali ułaskawieni. Grupa zaangażowana w operację została ostatecznie skazana przez francuski wymiar sprawiedliwości na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu od sześciu miesięcy do dwóch lat. Organizacja charytatywna została również ukarana grzywną w wysokości 100 000 € i oficjalnie zamknięta w 2013 r.
Opowieść, której nie da się pogrzebać
Mimo że to stara historia, ta historia wciąż powraca w mylący i szkodliwy sposób. Na początku 2024 r. filmy o tym wydarzeniu nadal pojawiały się ponownie w mediach społecznościowych.Raport telewizyjny television report o L’Arche de Zoé ponownie pojawił się w mediach społecznościowych, fałszywie twierdząc, że w Nigrze zatrzymano samolot przewożący porwane czadyjskie dzieci zmierzające do Hiszpanii. Nagranie spread widely szeroko rozprzestrzeniło się na Facebooku i TikToku we Francji, Beninie i Togo, zanim AFP oraz TogoCheck je zdementowały.
To nie był pierwszy raz, gdy ten film został ponownie wykorzystany. Rozchodził się z podobnymi fałszywymi twierdzeniami w 2023 oraz w 2021, kiedy kanał na YouTube twierdził, że w Czadzie przechwycono samolot pełen skradzionych dzieci. W 2020 roku inne wiralowe nagranie głosiło, że odnaleziono 2 000 porwanych dzieci. W 2019 roku TV5 Monde obaliło podobną historię.
Dlaczego więc ta historia wciąż powraca?
Jednym z powodów jest to, że pierwotne wydarzenie było prawdziwe. Łatwiej jest sprawić, by fałszywe historie brzmiały wiarygodnie, gdy opierają się na czymś, co rzeczywiście się wydarzyło. Ludzie mają tendencję do ufania opowieściom, gdy szczegóły wydają się znajome lub osadzone w prawdzie – nawet jeśli prawda została wypaczona.
Innym powodem jest emocjonalny wydźwięk. Historie o dzieciach w niebezpieczeństwie naturalnie wywołują silne reakcje. Większość ludzi bardzo chce chronić dzieci, więc chętniej udostępnia takie treści, nie sprawdzając wcześniej, czy są one prawdziwe.Dezinformacja rozwija się dzięki tego rodzaju emocjonalnej reakcji.
Przekręcanie prawdziwych wydarzeń i granie na emocjach ludzi to powszechna taktyka w kampaniach dezinformacyjnych. Czasem robi się to dla wpływów politycznych lub korzyści finansowych. W innych przypadkach może to rozbudzać dawne urazy lub podsycać negatywne odczucia wobec określonych krajów lub grup, takich jak UE i jej państwa członkowskie. Takie historie mogą też odciągać uwagę ludzi od problemów bliższych domu.
Walka UE z handlem ludźmi
Prawda jest taka, że kraje europejskie traktują handel dziećmi jako bardzo poważne przestępstwo i podejmują zdecydowane działania, by mu przeciwdziałać. Wiele państw członkowskich UE zaostrzyło przepisy dotyczące adopcji – a nawet całkowicie zakazało adopcji zagranicznej – aby zapobiec nadużyciom. UE od dawna jest również zobowiązana do ochrony dzieci i walki z handlem ludźmi. W czerwcu 2024 r. UE przyjęła nowe przepisy w celu wzmocnienia ochrony, w tym oficjalnie uznając nielegalną adopcję i małżeństwo przymusowe za formy handlu ludźmi.