Dezinformacja na temat MH17: z powrotem na pierwszych stronach wiadomości
W tym tygodniu jedna z najbardziej niesławnych historii dezinformacyjnych w prokremlowskiej komorze pogłosowej wróciła na nagłówki: tragedia lotu MH17. Jak pokazywaliśmy wcześniej, niektóre kluczowe narracje dezinformacyjne często wracają po pewnym czasie spędzonym w cieniu. I, jak również podkreślaliśmy wcześniej, prokremlowska dezinformacja często podąża według pewnych schematów, co ponownie widać w tym przypadku.
Tym razem dowiadujemy się, że rzekomo jakieś nowe dokumenty mają dowodzić, iż to ukraińska Służba Bezpieczeństwa była odpowiedzialna za zestrzelenie samolotu – to kolejna z wielu teorii rozpowszechnianych przez prokremlowskie media. Jednak cały proces „zaszczepienia” tej historii, jej podbicia echem i zwielokrotnienia przez media państwowe wykazuje typowe oznaki sponsorowanej przez państwo aktywnej operacji. Na przykład ten „newsowy strzał” został najpierw zaprezentowany w małej prokremlowskiej gazecie, a następnie, po przetłumaczeniu na angielski, trafił na setki stron internetowych podatnych na teorie spiskowe, prokremlowskie narracje i antyestablishmentowe historie. W ciągu 3 dni artykuł przetłumaczono na 24 języki, zanim trafił do głównego prokremlowskiego medium Sputnik, przedstawiony jako pytanie, a nie stwierdzenie.Aby zapoznać się z dotychczasowym dorobkiem Sputnika w dziedzinie dziennikarstwa śledczego, zob. to.
Również czeskie medium twierdziło w tym tygodniu, że zestrzelenie samolotu było operacją pod fałszywą flagą zaprojektowaną w celu zdyskredytowania Rosji. To ponownie ulubione twierdzenie, mające na celu sianie zamętu, które zidentyfikowaliśmy wcześniej. Teraz Bellingcat przedstawił dalsze dowody na poparcie swojego wniosku o prawdzie dotyczącej MH17.
Podsycanie napięć na Ukrainie
Od początku konfliktu na Ukrainie prokremlowska dezinformacja była nadrzędnym instrumentem dla wspieranych przez Rosję separatystów oraz dla samej Rosji. I pozostaje bardzo skutecznym narzędziem do prowokowania napięć w kraju. W tym tygodniu widzieliśmy dezinformację, według której Węgrzy mieszkający w ukraińskim regionie Zakarpacia mieli ogłaszać autonomię, a Służba Bezpieczeństwa Ukrainy miała zatrzymywać i prześladować zaangażowanych w to aktywistów. Dezinformację wspierano nawet sfałszowanymi tabliczkami. Jednak całe zdarzenie zostało zdementowane przez Demokratyczny Związek Węgrów na Ukrainie w oficjalnym oświadczeniu, potępiając je jako „prowokację przeciwko społeczności węgierskiej”.
To nie pierwszy raz, gdy dezinformacja była wykorzystywana w odniesieniu do mniejszości etnicznych na Ukrainie.StopFake przygotował listę wcześniej obalonych historii dotyczących rzekomych regionalnych żądań autonomii mniejszości, w tym mniejszości polskiej, rumuńskiej, gagauskiej oraz krymskotatarskiej na Ukrainie.
Przypadki dezinformacji zgłoszone w poprzednim tygodniu